Morze Martwe i Masada, ruiny dawnej twierdzy
4 listopada 2018 Morze Martwe i Masada – wrażenie z kąpieli Poprzedniego dnia dojechaliśmy do Ein Bokek. Dzień zaczęliśmy od kąpieli w Morzu Martwym. Wrażenie niesamowite, weszłam do gęstej, oleistej wody. Jej temperatura była trochę chłodniejsza niż temperatura powietrza, ale dość przyjemna. Potem położyłam się na wodzie i tak się unosiłam. Książki nie czytałam, gazety też nie, ale leżenie było całkiem przyjemne, dla leniucha w sam raz, bo pływać się nie dało. Marcin zaliczył dwie kąpiele, ja jedną, bo dawał mi o osobie znać otarty palec u nogi. Niestety, sól wżera się w każdą, nawet najmniejszą ranę. Podobno równie nieprzyjemna jest kąpiel zaraz po goleniu, więc Marcin chodzi zarośnięty i…
Z Tel Awiwu nad Morze Martwe
3 listopada 2018 Po zwiedzeniu Tel Awiwu i Jafy dzisiejszy dzień był przeznaczony na podróż. Tak sobie głupio wymyśliliśmy, że nad Morze Martwe pojedziemy w sobotę, czyli w szabas. Jeszcze w Warszawie, kiedy Marcin się zorientował, jak „mądrze” to zaplanowaliśmy, usiłowaliśmy wymyślić, jakiś transport. Po telefonie do hotelu zaproponowano, że za 100 dolarów od osoby ktoś nas zawiezie. Na miejscu okazało się, że pojechaliśmy za 100 szekli ( 100 szekli to praktycznie równowartość 100 złotych, 100 dolarów to jednak trochę więcej…). Nie było więc tak źle. Z Tel Awiwu nad Morze Martwe – podróż z Borysem Wiózł nas rosyjski kierowca. Marcin wdał się z nim w dyskusję. Dowiedział się, że…
Jafa, Tel Awiw, czyli drugi dzień w Izraelu
2 listopada 2018 A właściwie wrócę jeszcze do wczorajszego wieczora, bo po opublikowaniu pierwszego wpisu z Izraela wybraliśmy się na spacer do mieście. Wszystkie knajpy były przepełnione, po ulicach poruszało się mnóstwo młodych ludzi, głównie na elektrycznych hulajnogach. I żeby nikt sobie nie myślał, iż te hulajnogi mknęły jedynie po jakichś chodnikach czy ścieżkach. O nie, nie, w normalnym ruchu ulicznym , manewrując między samochodami i autobusami. Wszyscy pili, przede wszystkim piwo, ale wino i drinki też się zdarzały. Jafa, Tel Awiw – Jafa Do Jafy udaliśmy się autobusem, najpierw z naszego hotelu do centrum (204, 4 lub 104), a później przesiedliśmy się w 10. Dojechaliśmy na sam główny plac,…
Wycieczka do Juty oczywiście z Kazbegi
8.08.2018 Do Kazbegi wybraliśmy się dlatego, że wiedzieliśmy, iż działa tu polsko-gruzinskie biuro turystyczne „Mountain Freaks”, a dziś wybraliśmy się na wycieczkę do Juty. Biuro zapewniło transport w obie strony. Na miejscu mieliśmy kilka godzin do własnej dyspozycji. Droga, którą z wielką pewnością pokonywał zatrudniony przez biuro kierowca, przyprawiała o szybsze bicie serca. Poszukajcie filmu na naszym facebooku. Wycieczka do Juty – co to jest ta Juta? Zacznijmy od początku, czyli od nazwy Juta, wymawia się Dżuta. Jest to mała miejscowość, z której można wybrać się na atrakcyjny trekking. Zaczyna się on stromym podejściem, które trochę mnie zmęczyło, ale to jedyne męczące miejsce na naszej trasie. Pewnie są też inne,…
Wycieczka do klasztoru Cminda Sameba i trochę dalej
7.08.2018 Dziś zwiedzaliśmy największą, oprócz szczytu Kazbek, atrakcję Kazbegi, a mianowicie klasztor, wznoszący się nad miastem. Najpierw jednak czekała nas niespodzianka, w naszym pensjonacie, a jak się później okazało w całym mieście zabrakło prądu. Na szczęście awaria nie była długa i mogliśmy spokojnie się umyć i wyjść na wycieczkę. Już po drodze wstąpiliśmy na śniadanie. Marcin zjadł omlet, a ja ryż z warzywami. Wycieczka do klasztoru Cminda Sameba – droga pod górę Droga, która wiodła do klasztoru nie była najprzyjemniejsza, choć pan pilnujący parkingu stwierdził, że nie jest ona wymagająca, w przeciwieństwie do tej drugiej. To ja sobie tej drugiej nie chcę wyobrażać. No, w każdym razie dostaliśmy w kość.…
Wycieczka do Mcchety, odwiedziliśmy starą stolicę Gruzji
5.08.2018 Pisałam Wam w poprzednim tekście o decyzji Marcina, że nie pojedziemy na wycieczkę za 35 lari od osoby. Zdecydowaliśmy się na samodzielną podróż. Ponieważ była niedziela, więc wstaliśmy dość późno, zdjęliśmy śniadanie i poszliśmy jeszcze na kawę do lokalnej acz francuskiej kawiarni „Entree”.Na wynos zabraliśmy croissanty, aby mieć drugie śniadanie. Wycieczka do Mcchety – na dworzec Didube W pobliżu Placu Zwycięstwa wsiedliśmy do metra, odnotowując przy okazji, że zakończono budowę i duża galeria handlowa działa już w tym miejscu. Aby pojechać metrem, musieliśmy kupić kartę (2 lari) i naładować ją. Można to zrobić przy wejściu do metra. Potem zjechaliśmy bardzo głęboko w dół. Marcin stwierdził, że pewnie był to…
Stambuł europejskie klimaty za Złotym Rogiem
Nic dziwnego, że klimaty są europejskie, bo dzielnice za Złotym Rogiem leżą w Europie, choć wielu wydaje się, że w Azji. Jest to część miasta znajdująca się za mostem z górującą wieżą Galata. Po zwiedzeniu najstarszej części Stambułu postanowiliśmy udać się właśnie tu. Nasz spacer rozpoczęliśmy w pobliżu pałacu Dolmbache. Stambuł – pałac Dolmbache Pałac został wzniesiony w 1856 roku dla sułtana Abdulmecida. Powstał w czasie, kiedy imperium otomańskie chyliło się ku upadkowi. Wszędzie obecny tu przepych został sfinansowany za pożyczone w bankach pieniądze. Pałac zwiedza się samodzielnie, korzystając z przewodnika audio. Wewnątrz obowiązywał zakaz fotografowania. Więcej trzeba było zapłacić za możliwość zwiedzania także haremu. Wielkie wrażenie zrobiła na nas…
Stambuł zwiedzanie najstarszej części miasta nasze wrażenia
Wróciliśmy ze Stambułu, trzeba więc zabrać się za pisanie. Pierwszy tekst będzie o najstarszej części miasta. Tu mieszkaliśmy i tu znajdują się najważniejsze zabytki, czyli Błękitny Meczet i Hagia Sofia, pałac Topkapi i Wielki Bazar. W Stambule byliśmy podczas trwającego właśnie ramadanu. Był to przypadek. Jak przeczytałam w książce Pamuka „Stambuł”, dawniej podróżnicy wybierali właśnie czas ramadanu, aby obserwować tureckie zwyczaje. Stambuł zwiedzanie najstarszej części miasta – Hagia Sofia Naszą wędrówkę po zabytkach Stambułu rozpoczęliśmy od Hagia Sofia. Byliśmy tu dość wcześnie, jeszcze przed licznymi wycieczkami. Pozwoliło nam to w komfortowy sposób zwiedzać to wspaniałe miejsce. Hagia Sofia, czyli kościół Mądrości Bożej jest uznawany za jedno z największych osiągnięć światowej…
Puszcza Kozienicka Królewskie Źródła nasza zielona niedziela
Szukaliśmy jakiegoś miejsca nie tak daleko od Warszawy, gdzie moglibyśmy odpocząć w zielonym otoczeniu. Przypomniała nam się ścieżka edukacyjna Królewskie Źródła w Puszczy Kozienickiej. Byliśmy tu podczas pisania przewodnika po Mazowsze i bardzo nam się podobało. Puszcza Kozienicka Królewskie Źródła – trochę zamętu informacyjnego Jak zwykle chcieliśmy trochę przygotować się do wyjazdu, zaczęliśmy więc szukać informacji w internecie. Okazało się, że wcale nie było to takie proste. W końcu dowiedzieliśmy się, że jest ścieżka edukacyjna o długości trochę więcej niż 3 kilometry i szlak turystyczny, który ma około 12 kilometrów. Zaczynają się one w okolicy miejscowości Augustów koło Kozienic i jest tam parking. Łatwo nie było. Jechaliśmy od strony Radomia,…
Teruel miasto z zabytkami mudejar na liście UNESCO
Tytuł wyjaśnił Wam, dlaczego odwiedziliśmy właśnie Teruel. Przyjechaliśmy tu prosto z zimnej, ale magicznej Cuenki. Piszę prosto, bo po drodze mieliśmy jeszcze odwiedzić kolejne piękne przyrodniczo miejsca, ale z wiadomości pogodowych dowiedzieliśmy się, że w powyżej 1200 metrów spadł w nocy śnieg. Wobec tego postanowiliśmy udać się prosto do Teruel. Tym razem nie musiałam wjeżdżać pod górę, bo nasz hotel miał parking w dolnej części miasta oraz wyjście na ulicę w górnej części. Teruel – trochę informacji Teruel leży w Aragonii na wysokości 915 m n.p.m. Byli tu Iberowie, Rzymianie, Maurowie. W 1171 miasto odbił Alfons II Aragoński. Król nadał mieszkańcom prawa pozwalające na współistnienie islamu i judaizmu obok chrześcijaństwa.…
































