Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Wycieczka z Chiwy na Pustynię Kyzył-kum i dawne twierdze
Dziennik z podróży do Uzbekistanu 25.04.2019 Po dwóch dniach pobytu w Chiwie, postanowiliśmy się ruszyć gdzieś dalej. Ogląda przez okno pociągu pustynia zrobiła na nas duże wrażenie, dodatkowo przeczytaliśmy o znajdujących się tam dawnych fortecach. Zamówiliśmy więc w hotelu samochód z kierowcą (30 dolarów) i ruszyliśmy. Wycieczka z Chiwy na pustynię Kyzył-kum – droga na pustynię Z Chiwy do Urgencza wiodła dwupasmówka, całkiem przyzwoita, czasem tylko pojawiały się na niej dziury. Potem było trochę gorzej. Droga zrobiła się wąska, a dziury większe. Zauważyliśmy w Uzbekistanie prawdziwy bum budowlany. Powstawały nowe domy lub remontowano stare. Oglądaliśmy dzieci idące do szkoły w eleganckich strojach: dziewczynki w białych bluzkach, białych rajstopach i granatowych…
Zwiedzanie Chiwy dzień drugi – meczet, medresa i poza murami
Dziennik z podróży do Uzbekistanu 24.02.2019 Nasz bilet był ważny przez dwa dni, więc zwiedzanie sobie podzieliliśmy na dwie części. Poprzedniego dnia największe wrażenie wywarł na nas meczet z drewnianymi kolumnami i jedna z medres. Zwiedzanie Chiwy – mauzoleum Pahlawana Mahluda Tego miejsca akurat bilet nie obejmował, więc musieliśmy zapłacić po 10 tys. somów od osoby. Mauzoleum ma charakterystyczną zieloną kopułę. Pahlawan Mahlud żył w XIII wieku, był zapaśnikiem, filozofem i poetą. Stał się legendą, bo wygrywał każde zawody zapaśnicze. Znany był także ze swoich filozoficznych wypowiedzi. Mauzoleum jest miejscem świętym dla Uzbeków, Turkmenów i Karakałpaków. Przed wejściem do środka musieliśmy zdjąć buty, ale na przykład okrycie głowy nie obowiązywało.…
Zwiedzanie Chiwy – dzień pierwszy
Dziennik z podróży do Uzbekistanu 23.04.2019 Po dość męczącej podróży dotarliśmy do Chiwy. Dwie pierwsze noce śpimy w hotelu wewnątrz murów miejskich. Mamy więc blisko do wszystkich zabytków. Baliśmy się, że po spaniu w pociągu będziemy mieli bezsenną noc, ale nie, spaliśmy długo i dobrze. Czas jednak rozpocząć zwiedzanie. Zwiedzanie Chiwy – trochę informacji praktycznych W Chiwie obowiązują dwa rodzaje biletów. 100 tys. kosztuje bilet na zwiedzanie bez kilku miejsc, zaś 150 tys. na wszystko. Zdecydowaliśmy się na droższą wersję. Bilet ważny jest przez dwa dni i upoważnia też do wejścia na teren miasta wewnętrznego. My poprzedniego dnia weszliśmy przez inną bramę, bez biletów. Cały kompleks nazywa się Iczan Kala.…
Podróż z Samarkandy do Chiwy i trochę o Chiwie
Dziennik z podróży do Uzbekistanu 22.04.2019 Po kilku dniach w Samarkandzie, prawie cały dzień spędziliśmy w pociągu, bo postanowiliśmy zobaczyć Chiwę. Leży ona na północnym zachodzie kraju i z Samarkandy jest do niej aż 700 kilometrów. Podróż z Samarkandy do Chiwy – najpierw do Buchary Taksówką udaliśmy się na dworzec, podziwiając sprawność kierowcy. Muszę przyznać, że poruszanie się w uzbeckich miastach samochodem, wymaga nie lada odwagi i wprawy, bo w zasadzie nie zauważyłam, aby obowiązywały jakiekolwiek przepisy. Z bocznych ulic należy się wpychać, bo inaczej chętni za nami trąbią. Na ulicy nie ma pasów, więc jedzie się lusterko w lusterko. Stwierdziłam, że jazda po tutejszych ulicach jest jeszcze bardziej niebezpieczna…
Samarkanda dzień ostatni, Timur i jego mauzoleum
Dzienni z podróży do Uzbekistanu 21.04.2019 Do Samarkandy mieliśmy pecha. Kiedy już koreański prezydent wyjechał, zaczął lać deszcz, a w nocy była burza. Intensywnie padało jeszcze przez połowę dnia, więc siedzieliśmy w hotelu i odpoczywaliśmy. Marcina trochę nosiło, ale nawet on wolał suchy i ciepły pokój. Samarkanda dzień ostatni – Mauzoleum Timura po raz drugi Zwiedzanie postanowiliśmy zacząć od Mauzoleum Timura. Poprzedniego dnia było ono zamknięte. Udaliśmy się więc w to samo miejsce, licząc, że znajdziemy automat wymieniający pieniądze, bo właśnie skończyły nam się somy, a tylko za uzbecką walutę można było kupić bilet. Doszliśmy do Mauzoleum, ale automatu nie znaleźliśmy, bank też był zamknięty. Druga próba zwiedzenia Mauzoleum Timura…
Samarkanda dzień drugi, niezwykłe mauzolea
Dziennik z podróży 20.04.2019 Pierwszy dzień wizyty w Samarkandzie opisałam Wam tu. W drugim dniu nasze zwiedzanie trochę utrudniła wizyta koreańskiego prezydenta, bo niektóre miejsca były zamknięte, a potem zamknięto ulice i nie można było się po nich poruszać. Ale jednak coś tam nam się udało zobaczyć. Samarkanda dzień drugi – mauzoleum Ruhobod Chcieliśmy zwiedzić na początku mauzoleum Timura, ale z powodu wizyty było zamknięte. Wewnątrz dostrzegliśmy psy i służby, czyli trwało sprawdzanie obiektu. Zrobiliśmy jedynie zdjęcia z zewnątrz i postanowiliśmy wrócić następnego dnia. W sąsiedztwie było kolejne mauzoleum Ruhobod, które obejrzeliśmy. Pochodzi ono z XIV wieku i pochowany został tu szejk, który był mistykiem. Samarkanda tuż przed ważną wizytą…
Pierwszy dzień w Samarkandzie, o podróży pociągiem i zwiedzaniu medresy
Dziennik z podróży 19.04 Po krótki pobycie w Taszkiencie, pojechaliśmy pociągiem do Samarkandy. Mimo że kupowaliśmy bilety w internecie z dużym wyprzedzeniem, to i tak na pociąg ekspresowy się nie dostaliśmy. Poprzedniego dnia wymieniliśmy w kasie bilet internetowy na normalny, więc przyjechaliśmy na dworzec jakąś godzinę przed odjazdem. Pierwszy dzień w Samarkandzie – podróż pociągiem Najpierw musieliśmy przejść przez bramkę kontrolującą bagaż, przed bramką pokazaliśmy paszport i bilet, potem po kolejnym okazaniu paszportu dostaliśmy na bilecie pieczątkę i już mogliśmy wejść do budynku dworca. Aby wejść na peron, trzeba było przejść przez cały dworzec i tunelem podziemnym udać się na odpowiedni peron. Na peronie znów pokazaliśmy bilet i zostaliśmy skierowani…
Podróż do Uzbekistanu, Taszkient po raz pierwszy
18 kwietnia 2019 Rozpoczęliśmy właśnie naszą kolejną podróż, będzie więc dziennik z podróży, bo na świeżo najlepiej wszystko zapisywać. Podróż do Uzbekistanu – lot Wylecieliśmy z Warszawy wczoraj o 19 wieczorem. Lecieliśmy tureckimi liniami i muszę je pochwalić, Mieliśmy posiłki na pokładzie (w cenie biletu), a także rozrywkę, można było oglądać filmy, słuchać muzyki i grać w gry. Mieliśmy przerwę w Stambule. Muszę przyznać, że widok tego miasta w nocy zrobił na mnie wrażenie. Stambuł wyglądał jakby ktoś rozłożył mnóstwo klejnotów na stole jubilera. Tam mi się ten widok skojarzył. Lądowaliśmy na nowym lotnisku, które, mimo późnej pory, zachwyciło mnie. Architekt w swoim projekcie połączył różne tropy tureckiej kultury z…
Okolice Gąsawy – kościół Św. Mikołaja i pomnik nagiego króla
Po zwiedzeniu Biskupina nie zapomnijcie odwiedzić interesujące miejsca, które znajdują się całkiem blisko. Mam na myśli Wenecję i Muzeum Kolejki Wąskotorowej oraz Gąsawę i Marcinkowo Górne. O tych dwóch ostatnich miejscach właśnie teraz przeczytacie. Okolice Gąsawy – kościół w Gąsawie Kościół jest drewniany i pod każdym względem przypomina małopolskie kościoły, znajdujące się na liście UNESCO. Został zbudowany w 1625 roku przez kanoników regularnych z Trzemeszna. Patronem kościoła jest święty Mikołaj. Z zewnątrz trudno się domyślić, jaki skarb kryje wnętrze świątyni. Mieliśmy szczęście i udało nam się wejść do środka. Malowidła naprawdę robią wielkie wrażenie. A niewiele brakowało i kościoła wraz z malowidłami już by nie było. Władzom pruskim zawdzięczamy, iż…
Biskupin tu wszystko się zaczęło
Wstyd się przyznać, ale to była nasza pierwsza wizyta w Biskupinie. Jakoś nasze wycieczki szkolne też omijały to miejsce. Postanowiliśmy więc w końcu zwiedzić Biskupin. I wiecie co? Bardzo nam się podobało. Biskupin – osada pierwszych rolników Rezerwat archeologiczny w Biskupie jest jednym z największych w Europie. Zajmuje powierzchnię 38 hektarów. Przyjechaliśmy tu dość wcześnie i zwiedzanie rozpoczęliśmy zgodnie ze wskazówkami od osady pierwszych rolników. 6 tysięcy lat temu była w tym miejscu neolityczna osada. Badania wykopaliskowe przeprowadzone w latach 50-tych XX wieku oraz w latach 2011-2012, że domu pierwszych rolników zamieszkujących te okolice miały kilkadziesiąt metrów długości, głęboki przedsionek i zbudowane były na planie trapezu. Taki więc dom zrekonstruowano…

































