fbpx
Blog,  Mazowieckie,  Polska

W Puszczy Kampinoskiej, od Starej Dąbrowy do Leoncina

Pewnie zastanawialiście się, gdzie pojechaliśmy na weekend majowy, a my zdecydowaliśmy się zostać w Warszawie. Do dalszych wycieczek zniechęcił nas tłum, który podążył we wszystkie turystyczne rejony naszego kraju. Zostaliśmy więc w opustoszałej Warszawie i wczoraj pojechaliśmy do Puszczy Kampinoskiej. Postanowiliśmy zwiedzić kolejny jej fragment. Tym razem zatrzymaliśmy się na parkingu leśnym w Starej Dąbrowie i poszliśmy żółtym szlakiem aż do Leoncina.

Na początku trasy zaliczyliśmy też fragment ścieżki przyrodniczej, później minęliśmy górkę, była tylko jedna, zdziwiliśmy się, bo z mapy wyglądało, że na trasie będzie więcej wzniesień. Okazało się, że jak zawsze, natrafiliśmy na miejsca suche i mokre.

W Puszczy Kampinoskiej, od Starej Dąbrowy do Leoncina – po lesie

Po tych, mokrych chodziło się gorzej, ale za to były naprawdę malownicze. Ptaki śpiewały tak głośno, że aż bolały uszy. No i w ogóle było wspaniale, soczysta zieleń i prawie już rozkwitające konwalie.

Jak zwykle w Puszczy Kampinoskiej nie spotkaliśmy żadnego dużego zwierzęcia. Choć trasa początkowo wiodła przez terytorium mrówek, a następnie żab.

W Puszczy Kampinoskiej, od Starej Dąbrowy do Leoncina, zaba

Droga do Leoncina zajęła nam trochę czasu, bo często zatrzymywaliśmy się, aby zrobić zdjęcia.

W Puszczy Kampinoskiej, od Starej Dąbrowy do Leoncina

W Puszczy Kampinoskiej, od Starej Dąbrowy do Leoncina – powrót

Nie udało się znaleźć trasy okrężnej, więc wracaliśmy tą samą drogą. Tym razem jednak narzuciłam naprawdę ostre tempo. Przeszliśmy jakieś 11 kilometrów i zasłużyliśmy na obiad przygotowany przez Marcina. W drodze powrotnej mijaliśmy parking w Roztoce i ze zdziwieniem zobaczyliśmy, że jest pełen samochodów.

Tu znajdziecie inną trasę w Puszczy Kampinowskiej.



Booking.com

Małgorzata Bochenek - Pisywałam teksty o turystyce do największych polskich gazet, robiłam zdjęcia. W 2003 roku napisałam przewodnik po Mazowszu i do dziś ten przewodnik funkcjonuje w obiegu. W życiu zawodowym odbyłam stypendia i staże między innymi w Stanach Zjednoczonych. Byłam dziennikarką, scenarzystą, dyrektorem w PAIZ, analitykiem politycznym i wreszcie ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W trakcie podróży prywatnych i służbowych miałam okazję uczestniczyć w obiadach z najważniejszymi światowymi politykami , ale i tuż po wojnie w byłej Jugosławii spać w zagrzebskim hotelu zajętym częściowo przez ludzi wypędzonych z Bośni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *