Kościół Pokoju w Jaworze
Blog,  Dolnośląskie,  Polska

Kościół Pokoju w Jaworze warto odwiedzić

Podczas jednej z wizyt na Dolnym Śląskim odwiedziliśmy Kościół Pokoju w Jaworze. Interesująco wygląda z zewnątrz, ale dopiero wnętrze robi wrażenie.

Kościół Pokoju w Jaworze – historia

W drugiej połowie XVII wieku w następstwie pokoju westfalskiego kończącego wojnę trzydziestoletnią naciskany przez protestancką Szwecję katolicki cesarz Ferdynand III Habsburg przyznał śląskim luteranom prawo do wybudowania trzech świątyń. Zgoda na budowę Kościołów Pokoju została jednak obwarowana różnymi warunkami: budowle nie mogły być murowane, miały być wybudowane poza granicami miasta, nie dalej jednak niż na odległość strzału armatniego, nie mogły mieć wież, ani tradycyjnego dla świątyni kształtu, musiały być wzniesione w ciągu jednego roku.

Kościół Pokoju w Jaworze
Kościół, który nie wygląda, jak kościół

Wybudowano trzy takie kościoły w Jaworze, Świdnicy i Głogowie. Ostatni z nich spłonął od uderzenia pioruna. Dwa pozostałe zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a kościół w jaworze jest największą drewnianą budowlą spełniającą funkcje religijne na świecie.

Kościół Pokoju w Jaworze
Drzewa trochę przysłaniają widok

Po złagodzeniu represji wobec protestantów na początku XVIII wieku dobudowano od strony południowej wieżę z trzema dzwonami.

Kościół Pokoju w Jaworze – wnętrze

Naszą uwagę zwróciło barokowe wyposażenie wnętrze. Najładniejsza jest ambona, ale na interesujący jest też ołtarz i chrzcielnica. Po bokach znajdują się cztery kondygnacje empor, są one ozdobione malowidłami, przedstawiającymi sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Całe wnętrze pokrywają polichromie. Kościół jest aktualnie remontowany, stąd rusztowania. Ale pomimo tego prezentuje się fantastycznie. Kościół mógł pomieścić nawet sześć tysięcy osób.

Kościół Pokoju w Jaworze
Na pierwszym planie piękna ambona, widać też rusztowanie
Kościół Pokoju w Jaworze
U góry organy, na dole chór
Kościół Pokoju w Jaworze
Malowidło z bliska

Przy wejściu musimy kupić bilet. Można usiąść w ławce i wysłuchać historii kościoła, która czytana jest przez głośniki. Warto usiąść w ławce i posłuchać. A potem trzeba obejść cały kościół i przyjrzeć się szczegółom. Warto tez wejść na chór, bo można na budowlę spojrzeć z innej perspektywy.

Kościół Pokoju w Jaworze
Wspaniała ławka
Kościół Pokoju w Jaworze
A to sufit
Kościół Pokoju w Jaworze
Są też herby

Kościół Pokoju w Jaworze – otoczenie

Kościół znajduje się na terenie dawnego cmentarza. Dziś świadczą o tym jedynie tablice nagrobne znajdujące się w ścianie kościoła i w jego wnętrzu. Dookoła jest park i warto z różnej perspektywy przyjrzeć się budowli. Niestety, latem widok zakłócają dorodne drzewa.

Ratusz w Jaworze
Ratusz

A jak już będziecie w Jaworze przejdźcie się do rynku, bo jest pełen uroku, a w Restauracji Ratuszowej można zjeść całkiem smaczny posiłek. Wiemy, bo jedliśmy.

Jeśli

lubicie Dolny Śląsk, zerknijcie tu:

chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie

fascynuje Was Polska i chcecie odwiedzić piękne miejsca, kupcie nasz ebook, szczegóły na jego temat znajdziecie w tym wpisie, a gdy klikniecie w poniższy obrazek, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój

Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, jak z niego skorzystacie.



Booking.com

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies