Skansen w Dziekanowicach
Blog,  Polska,  Wiekopolskie

Skansen w Dziekanowicach

Wielkopolski Park Etnograficzny, bo tak nazwa się skansen w Dziekanowicach jest oddziałem Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Ale ja uważam, że te miejsca są kompletnie różne, więc opiszę je osobno, w kolejności, jak je zwiedzaliśmy. Po wizycie w Gnieźnie i obejrzeniu wspaniałych eksponatów w Muzeum Diecezjalnym udaliśmy się właśnie do Dziekanowic. A nasze zwiedzanie zaczęliśmy od obiadu, bo w końcu nie są samą kulturą żyje człowiek. W karczmie kupiliśmy żurek w chlebie (Marcin) i kopytka (ja), usiedliśmy na zewnątrz (co Marcin uwielbia) i spokojnie na łonie przyrody zjedliśmy obiad.

Skansen w Dziekanowicach
Malownicza droga

Kupiliśmy bilet, od razu do wszystkich obiektów, czyli także do Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, i zaczęliśmy zwiedzanie. W poszczególnych chałupach znajdują się osoby ubrane w stroje ludowe, które pokazują, co jest w środku. Chałup jest sporo, są większe niż te w skansenach na południu Polski. Widać, że w Wielkopolsce żyło się lepiej, a gospodarze byli bardziej zamożni.

Obiekty

Skansen w Dziekanowicach
Żuraw zawsze jest fotogeniczny
Skansen w Dziekanowicach
A tu spodobała mi się malutka kapliczka

Na terenie skansenu znajduje się kaplica i kościół. Kaplica otoczona jest małym cmentarzem.

Skansen w Dziekanowicach
Skansen w Dziekanowicach – kaplica
Skansen w Dziekanowicach
Kościół z zewnątrz
Skansen w Dziekanowicach
Kościół w środku

Jest też dawny dwór. Największe wrażenie zrobił w nim na mnie pokój myśliwski z wypchanym głuszcem. Dwór otoczony jest ogrodem i tuż obok znajduje się jezioro.

Skansen w Dziekanowicach
Skansen w Dziekanowicach – dwór, całkiem spory, prawda?
Skansen w Dziekanowicach
Za parawanem pokój kapielowy

Na niewielkim wzniesieniu widać trzy wiatraki. Są bardzo malownicze. W pobliżu są stoły, można więc zrobić sobie piknik. Są też żywe zwierzęta, a mianowicie kozy i barany, o dziwo, głównie czarne (barany oczywiście).

Skansen w Dziekanowicach
Czarne barany

Jest też szkoła z dwoma odtworzonymi salami. Pierwsza gdzieś z początku XX wieku, a druga trochę bardziej znajoma z lat 60-tych XX wieku.

Skansen w Dziekanowicach
Klasa, zgadnijcie która

Jedyne zakłady rzemieślnicze, jakie znajdują się w skansenie, to kuźnia i zakład szewski. Ja bym urządziła jeszcze sklep i na przykład zakład krawiecki lub fotograficzny, bo właśnie one przerywają monotonię odwiedzanych chałup, które, co tu dużo ukrywać są do siebie podobne. To samo dotyczy obejścia, bo w końcu maszyny rolnicze w każdej zagrodzie są w miarę takie same. Ale może marudzę. Zwiedzali z nami jedni państwo i pan tak się każdą chałupą i każdą maszyną zachwycał i interesował, że pani miała wątpliwość, czy skończą zwiedzać przed wieczorem.

Skansen w Dziekanowicach
Wnętrze chaty

My trochę spieszyliśmy się, aby zdążyć zobaczyć Muzeum Pierwszych Piastów i wybrać się na Lednicę, bo na niebie zaczęły gromadzić się podejrzane chmury. Ale o tym, czy złapał nas deszcz przeczytacie w jednym z kolejnych tekstów.

Spaliśmy w Poznaniu, tu znajdziecie wyszukiwarkę promocji.

Jeśli

chcecie odwiedzić więcej miejsc w Wielkopolsce, zerknijcie tu;

interesuje Was, co na bieżąco u nas słychać, śledźcie nas na Facebooku i Instagramie.

Jeśli lubicie jeździć po Polsce, kupcie naszą książkę, szczegóły na jej temat znajdziecie w tym wpisie, a gdy klikniecie w poniższy obrazek, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie.



Booking.com

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies