fbpx
Blog,  Polska,  Zachodniopomorskie

Moryń urocze miasto otoczone murami

Wizytę w Moryniu zaczęliśmy od jedzenia, bo przyjechaliśmy tu wygłodzeni. Wpadliśmy więc do pierwszej napotkanej restauracji i zamówiliśmy posiłek. A chwilę potem poznaliśmy naprawdę ładne miasto z bardzo ciekawymi zabytkami.

Moryń kośció
Wieża kościoła

Moryń – kościół św. Ducha

Kościół wzniesiono w połowie XIII wieku i ma zarówno cechy romańskie, jak i gotyckie. Budulcem były ciosy granitowe. Wieżę wybudowano na początku XIV wieku, a w połowie XVIII wieku przykryto ją drewnianym hełmem z latarnią.

W środku znajduje się romański ołtarz, pochodzący z XII wieku. Niestety, nie było dane nam go zobaczyć, bo kościół był zamknięty, a ksiądz nie przyjechał nawet na wieczorne nabożeństwo. We wnętrzu jest jeszcze barokowa ambona i fragmenty XIV – wiecznych fresków. To informacja dla tych, którym uda się wejść do środka.

Kościół co prawda był zamknięty, ale i tak spędziliśmy tu dużo czasu. Obeszliśmy cały dookoła, przyglądaliśmy się detalom. Naprawdę było warto. Ale kościół nie jest jedynym zabytkiem w Moryniu.

Fantastyczny, kamienny kościół w Moryniu
Fantastyczny, kamienny kościół w Moryniu
Moryń, przejście pod kościelną wieżą
Przejście pod kościelną wieżą
Kościół raz jeszcze
Kościół raz jeszcze
Moryń. Kolorowa dekoracja, całkiem współczesna
Kolorowa dekoracja, całkiem współczesna

Moryń – mury miejskie

Moryń leży nad jeziorem Morzycko i w czasach średniowiecznych na wyspie, znajdującej się na jeziorze istniał gród pomorski, który w 1263 roku opanowali margrabiowie brandenburscy. I to właśnie z ich inicjatywy w XIV wieku zaczęto wznosić mury obronne. W XV wieku Moryniem rządzili Krzyżacy. Ale wtedy mury nie pomogły i miasto zdobyły wojska husyckie. Zastanawiano się wtedy nad rozbiórką murów. Jednak do niej nie doszło, a wręcz przeciwnie, mury podwyższono, a bramom nadano formy szczytowe.

Później miasto trzykrotnie niszczyły pożary, w 1755 roku rozebrano przedbramia i zasypano fosy. Mury otaczały miasto kołem o średnicy 300 metrów. Nam spacer wokół murów sprawił prawdziwą przyjemność. Mury wykonano z kamienia, tym się różniły od innych przez nas widzianych.

Moryń. Fragment murów
Fragment murów
Wjazd do starego miasta
Wjazd do starego miasta

Rynek i uliczki

Rynek nie jest jakiś szczególnie piękny, ale znajduje się na nim pomnik – Fontanna Wielkiego Raka. Przypomina legendę o dzielnym młodzieńcu Raku, który uratował mieszkańców od śmierci głodowej, kiedy zostali otoczeni przez Brandenburczyków. Rak przedostał się przez oddziały i wroga i sprowadził pomoc. Niestety, zginął podczas tej eskapady. Podobno w letnie noce z jeziora wynurza się olbrzymi rak i patrzy na miasto. Ze wschodem słońca chowa się z powrotem w jeziorze. Jest to zaczarowana dusza obrońcy miasta Raka.

Kiedy już obejrzeliśmy pomnik i przeczytaliśmy legendę, ruszyliśmy wąskimi uliczkami na spacer. Uliczki zabudowane są domami XVIII i XIX-wiecznymi, mają dużo uroku.

Moryń. Pomnik Raka
Pomnik Raka
Jedna z klimatycznych uliczek
Jedna z klimatycznych uliczek
Moryń. Kolejna ładna uliczka
Kolejna ładna uliczka
Ładny domek
Ładny domek
Moryń, ulica z ładnymi domami
I jeszcze dwa domy

Moryń – nad jeziorem

Na koniec pobytu w Moryniu poszliśmy nad jezioro. Jest tu ścieżka z figurami różnych prehistorycznych zwierząt. Dzieci ją lubią. Nad jeziorem można wypocząć na ładnej plaży, znajduje się tu pomost. W restauracji serwują ryby z jeziora, my już niestety byliśmy już po obiedzie. Zadowoliliśmy się w związku z tym kawą.

Woda w jeziorze była na tyle ciepła, że dzieci spokojnie się w niej bawiły. Posiedzieliśmy trochę, gapiąc się na jezioro i zdecydowaliśmy, iż czas wracać.

Moryń jezioro
Jezioro
O takich zwierzętach pisałam
Moryń. Pomost na plaży
Pomost na plaży
Plaża
Plaża
Żaglówka
Żaglówka

I jeszcze jedna uwaga na koniec, Moryń nie był zniszczony w czasie II wojny, dlatego zabytki przetrwały i pozwoliły mu zachować urok.



Booking.com

Małgorzata Bochenek - Pisywałam teksty o turystyce do największych polskich gazet, robiłam zdjęcia. W 2003 roku napisałam przewodnik po Mazowszu i do dziś ten przewodnik funkcjonuje w obiegu. W życiu zawodowym odbyłam stypendia i staże między innymi w Stanach Zjednoczonych. Byłam dziennikarką, scenarzystą, dyrektorem w PAIZ, analitykiem politycznym i wreszcie ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W trakcie podróży prywatnych i służbowych miałam okazję uczestniczyć w obiadach z najważniejszymi światowymi politykami , ale i tuż po wojnie w byłej Jugosławii spać w zagrzebskim hotelu zajętym częściowo przez ludzi wypędzonych z Bośni.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *