fbpx
Blog,  Polska,  Zachodniopomorskie

Stargard – kilka zabytków nam się naprawdę podobało

Podczas naszej wycieczki po Pomorzu Zachodnim spaliśmy w Stargardzie, niegdyś się on nazywał Szczeciński, ale od 1 stycznia 2016 już się nie nazywa. Są tu naprawdę piękne zabytki, szczególnie podobała nam się kolegiata i mury miejskie z bramami. Wrażenie robił też ratusz.

Stargard, kolegiata
Kolegiata

Stargard – skąd się tu wzięły zabytki?

Stargard należy do najstarszych miast na Pomorzu Zachodnim. Jego początki sięgają IX-X wieku, ale prawdziwy rozwój grodu nastąpił w XI-XII wieku. W 1186 roku książę pomorski Bogusław I sprowadził do Stargardu joannitów, którzy wznieśli zabudowania klasztorne i kaplicę, przebudowaną później w kościół św. Jana.

Książę Barnim I nadał Stargardowi magdeburskie prawa miejskie. Było to w 1243 roku. Wybudowano ratusz, a później nadano miastu prawa lubeckie i rozpoczęto budowę kościoła mariackiego. Od XIV wieku zaczął się prawdziwy rozkwit miasta, które było wtedy jednym z najbogatszych na Pomorzu. W 1367 roku Stargard przystąpił do Hanzy, a w 1380 roku mieszkańcy postanowili rozbudować kościół mariacki. Dzięki temu jest on dziś uważany za jeden z najpiękniejszych zabytków w Polsce.

W XV i XVI wieku przebudowano mury obronne. Wojna trzydziestoletnia to trudny czas dla Stargardu, utracił on wtedy 90 proc. mieszkańców. W wyniku pokoju westfalskiego kończącego wojnę, Stargard dostał się pod panowanie Brandenburgii, a w 1701 roku został włączony do Królestwa Pruskiego.

W 1945 roku toczyły się ciężkie walki, w wyniku których 72 proc. zabudowań uległo zniszczeniu. Na szczęście zabytki odbudowano i możemy je dziś oglądać, a naprawdę warto.

Mury obronne
Mury obronne

Kolegiata Najświętszej Marii Panny Królowej Świata

O historii kościoła już trochę pisałam. Dodam tylko, że obywatele Stargardu chcieli mieć najpiękniejszą świątynię na Pomorzu. Przebudowy dokonał Henryk Brunsberg. Kościołowi nadano postać bazyliki, dobudowując nowe prezbiterium i kaplice, a także wieże. Po wprowadzeniu luteranizmu na Pomorzu, stał się świątynią protestancką.

Nas kolegiata zachwyciła, a wiecie, że widzieliśmy wiele pięknych kościołów. Naszego zachwytu nie zmniejszył nawet trwający właśnie remont (ma się skończyć w 2023 roku). Podobał nam się jej dostojny wygląd. Zachwycaliśmy się szczegółami. Odnaleźliśmy XIII-wieczny fryz przedstawiający sceny z Księgi Rodzaju. Jest dość zniszczony, więc o tym, że są to sceny z Księgi Rodzaju przeczytaliśmy. Sami nie rozpoznalibyśmy.

Szczególne wrażenie zrobiły na nas ceramiczne główki. I to nie szkodzi, że w większości pochodzą z czasów renowacji w XIX wieku. Ważne, że pierwsze główki powstały w XV wieku. Przedstawiają zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Niektóre główki są przedstawione ze szczegółami, inne mają uproszczony charakter.

Mimo remontu udało nam się wejść do środka. Mamy na to patent, kiedy kościół jest zazwyczaj zamknięty, zwiedzamy go zaraz po nabożeństwie. I tym razem nam się udało. Warto było, bo pomimo rusztowań i zasłoniętych niektórych ołtarzy, byliśmy oczarowani sklepieniem oraz polichromią. Nie widzieliśmy ołtarzy, ambona też była przykryta, ale i tak wrażenie kolegiata robi niesamowite. To kolejne miejsce, do którego musimy wrócić, bo po remoncie będzie wyglądała jeszcze lepiej.

Stargard, kolegiata, ozdobny portal
Ozdobny portal
Kolejny portal
Kolejny portal
Główki
Główki
Stargard Kolegiata, główki z bliska
Główki z bliska
Główka uproszczona
Główka uproszczona
Stargard, wieża kolegiaty
Wieża kolegiaty
XIII-wieczny fryz
XIII-wieczny fryz
Stargard, wnętrze remontowanej kolegiaty
Wnętrze remontowanej kolegiaty
Przepiękne sklepienie
Przepiękne sklepienie
Stargard kolegiata, fragment ambony
Fragment ambony
Dekoracje w kolegiacie
Dekoracje w kolegiacie
Stargard, sklepienie w kolegiacie raz jeszcze
Sklepienie raz jeszcze

Stargard – kościół św. Jana Chrzciciela

Ma najwyższą wieżą, liczy ona 99 metrów, dlatego kościół w całości można sfotografować tylko z oddali. Pochodzi z XV wieku i powstał na miejscu istniejącej wcześnie w tym miejscu kaplicy joannitów, o czy zresztą już pisałam. Obecna wieża powstała w XIX wieku, bo dwie kolejne zawaliły się.

W 1998 roku podczas remontu odnaleziono kulę, wewnątrz której ówczesny pastor umieścił monety i dokumenty. Wyjęto je, a w ich miejscu umieszczono informacje o współczesnym Stargardzie wraz z przesłaniem do potomnych. Wnętrze świątyni jest dość puste i nie zrobiło na nas wrażenia, ale nie zawsze tak było.

Do II wojny kościół posiadał bogate wyposażenie. Najcenniejszy był późnogotycki poliptyk świętojański. Obecnie znajduje się w Muzeum Narodowym w Szczecinie. Ambona w 1945 roku została wywieziona do Niemiec.

Stargard. Kościół św.Jana Chrzciciela
Kościół św.Jana Chrzciciela

Mury, bramy i wieże

Był upał, a my oglądaliśmy stare mury. Nie widzieliśmy muzeum multimedialnego, znajdującego się w średniowiecznej bastei. Podobno z powodu koronowirusa było zamknięta. Piszę podobno, bo oddział obok ratusza funkcjonował normalnie. Jeżdżąc w tym czasie po Polsce czasem odnosiliśmy wrażenie, że spełniło się wreszcie marzenie dyrektorów placówek: wewnątrz nie było zwiedzających.

Dawniej do miasta wjeżdżało się przez bramy. Najbardziej charakterystyczna jest Brama Młyńska. Pod nią przepływa rzeka, przepływały pod nią barki do portu wewnętrznego w Stargardzie, dlatego też czasem nazywano ją Portową. W Bramie Młyńskiej urzędował celnik. W XV wieku wzniesiono dwie baszty, które połączono w XIX stuleciu.

Najmniej okazała jest Brama Świętojańska, zwana też Szczecińską, znajduje się niedaleko kościoła św. Jana. Brama Pyrzycka jest z kolei najładniejsza i uważana za najstarszą, dolna kondygnacja pochodzi z XIII wieku, górne są późniejsze, pochodzą z XV wieku. W Bramie Wałowej dostrzec można połączenie gotyku, renesansu i manieryzmu.

A teraz pora na baszty. Do dziś dotrwały cztery. Najbardziej okazała jest Morze Czerwone z przełomu XV wieku. Jej nazwa wiąże się z krwawymi starciami w jej pobliżu podczas czasie wojny trzydziestoletniej. Na pierwszym piętrze znajduje wejście na basztę. Niestety, zamknięte podczas naszej wizyty. Są jeszcze Baszty: Tkaczy, zwana leż Lodową, Białogłowa i Jeńców.

Brama Młyńska
Brama Młyńska
Stargard. Widok na miasto od strony Bramy Młyńskiej
Widok na miasto od strony Bramy Młyńskiej
Brama Wałowa
Brama Wałowa
Stargard Baszta Tkaczy
Baszta Tkaczy
Baszta Białogłowa
Baszta Białogłowa

Stargard – inne ciekawe miejsca

Podobał nam się Ratusz. Był co prawda zniszczony w 1945 roku, ale go odbudowano. Ma dekoracyjną fasadę, a jego początki sięgają XIII wieku, co działa na wyobraźnię.

Ciekawy jest budynek dawnego Arsenału, dziś mieści się w nim archiwum. Przy kościele mieści się plebania kościoła NMP. Ciekawy jest dom Protzena przy ulicy Kazimierza Wielkiego. Powstał w XV wieku, dziś mieści się w nim szkoła muzyczna. Kamienicę przebudowano w XVII i XIX wieku, a po 1945 odbudowano.

Już nie w samym centrum znaleźliśmy dawny krzyż pokutny. Jest największym krzyżem pokutnym w Europie. Wykonano go z jednego bloku kamienia gotlandzkiego. Ma 3,77 metra wysokości, ale nad powierzchnię wystaje 2,77 metra. Z przodu umieszczono wizerunek ukrzyżowanego Chrystusa. Mamy niemiecki napis:”Boże bądź łaskaw dla Hansa Billeke 1542″. Z tyłu jest wyjaśnienie: „Roku 1542 został zabity żelaznym prętem Hans Billeke przez Lorentza Madera jego matki siostry syna”. Ten napis też jest po niemiecku.

Stargard, ratusz
Ratusz
Dawny arsenał
Dawny arsenał
Stargard. Dom Protzena
Dom Protzena
Krzyż pokutny
Krzyż pokutny

Stargard – informacje praktyczne

Muszę na koniec zaznaczyć, że choć zabytki w Stargardzie są świetne, to jednak powojenne bloki i bloczki psują całość.

Spaliśmy w samym centrum w Hotelu Grodzkim. Było bardzo wygodnie, wokół jest mnóstwo miejsc parkingowych. Smacznie jedliśmy w restauracji „Korona”, dobre piwo jest w miejscowym browarze.

Byliśmy też w muzeum, koło ratusza, ale ekspozycja specjalnie nas nie zachwyciła. Jak często na Pomorzu Zachodnim z czasów prehistorycznych szybko przenieśliśmy się do 1945 roku.



Booking.com

Małgorzata Bochenek - Pisywałam teksty o turystyce do największych polskich gazet, robiłam zdjęcia. W 2003 roku napisałam przewodnik po Mazowszu i do dziś ten przewodnik funkcjonuje w obiegu. W życiu zawodowym odbyłam stypendia i staże między innymi w Stanach Zjednoczonych. Byłam dziennikarką, scenarzystą, dyrektorem w PAIZ, analitykiem politycznym i wreszcie ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W trakcie podróży prywatnych i służbowych miałam okazję uczestniczyć w obiadach z najważniejszymi światowymi politykami , ale i tuż po wojnie w byłej Jugosławii spać w zagrzebskim hotelu zajętym częściowo przez ludzi wypędzonych z Bośni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *