Weekend w Bydgoszczy
Kujawsko-Pomorskie,  Polska,  Pomysł na weekend,  Wycieczki

Weekend w Bydgoszczy, jak przyjemnie spędzić czas i poznać miasto

Bydgoszcz jest jednym z ładniejszych miast w Polsce i muszę przyznać, że ciągle zmienia się na lepsze. Warto więc tu przyjechać, aby miło spędzić czas. Zaczynamy weekend w Bydgoszczy.

Wyspa Młyńska

Weekend w Bydgoszczy – piątek wieczór

Zaraz po przyjeździe na miejsce wybierzcie się na wieczorny spacer po mieście. Najpierw idźcie na Wyspę Młyńską i zobaczcie, jak się bawią mieszkańcy. A potem odwiedźcie też Rynek.

Nie zapomnijcie, że o godzinie 21.13 pojawia się Twardowski w oknie kamienicy pod numerem 15. W sąsiedniej kamienicy mieściła się niegdyś „Gospoda pod Zgorzelcem”. Zatrzymał się w niej Twardowski podczas wizyty w Bydgoszczy w 1560 roku. Pobyt ten opisał Józef Ignacy Kraszewski w w powieści „Mistrz Twardowski”. Czarnoksiężnik wjechał do miasta na kogucie i po zatrzymaniu się w gospodzie zaczął przyjmować interesantów. Zjawił się sam burmistrz, który poskarżył się, że ma młodą żonę i nie może za nią w niczym nadążyć. Chciał więc, aby mistrz go odmłodził. Po wypicie ziół przygotowanych przez Twardowskiego, burmistrz faktycznie odmłodniał. Problem polegał na tym, że nikt, łącznie z żoną, go nie rozpoznał.

Ale wcześniej musicie coś zjeść, my odkryliśmy ostatnio pasaż z knajpkami i to było dobre miejsce na zjedzenie kolacji. Znajduje się on przy ulicy Jatki.

Pan Twardowski w oknie
Pan Twardowski w oknie
Weekend w Bydgoszczy Przechodzący
Przechodzący, będzie o nim w dalszej części tekstu

Sobota

Dzień zacznijcie w „Piekarni”, lokal znajduje się na rogu Rynku i Jatki (adres to Jatki 1). Warto tu zjeść śniadanie, jest to miejsce kultowe i w pełni na to zasługuje.

Najedzeni udajcie się do Muzeum Okręgowego Spichrze nad Brdą, aby zobaczyć, jak wyglądała Bydgoszcz w latach międzywojennych. W 1920 roku miasto wróciło do Polski po półtorawiekowej przynależności do Prus i Cesarstwa Niemieckiego. Twórcy wystawy zaproponowali spacer po mieście od Starego Rynku, przez ulicę Mostową, Plac Teatralny, ulicę Gdańską do Placu Wolności. Ciekawe są też opowieści o ludziach i przedmiotach, którymi się posługiwali na początku XX wieku.

Ekspozycja przedstawia też wcześniejszą historię miasta. W każdym razie zanim sami zaczniecie swój spacer, warto wstąpić do muzeum.

Budynki Muzeum
Budynki Muzeum
Weekend w Bydgoszczy. Dawna moda
Dawna moda
  • Muzeum znajduje się na ulicy Grodzkiej 7-11, czynne jest w sezonie letnim (kwiecień – październik) wtorek, czwartek 10-18; środa, piątek 12-20; sobota, niedziela 12-18, w poniedziałek nieczynne.
  • W sezonie zimowym (listopad-marzec) wtorek-niedziela 10-16, poniedziałek nieczynne.
  • Bilet normalny kosztuje 10 zł, na wszystkie wystawy 50 zł.

Weekend w Bydgoszczy – katedra

Katedra jest najważniejszym budynkiem w mieście i robi duże wrażenie, zwłaszcza wewnątrz. Obecną świątynię odbudowano po pożarze w 1425 roku. Prezbiterium jest szersze o dwa metry od nawy głównej. Wynika to z tego, że przy odbudowie zachowano jedną ze ścian starego kościoła.

Katedra ma przepiękne sklepienia, na pewno zwrócicie na nie uwagę, więc tylko dla porządku napiszę, że w prezbiterium jest to sklepienie sieciowe, a w nawach gwiaździste. Najcenniejszym zabytkiem w świątyni jest, pochodzący z około 1513 roku, obraz Madonny z Różą. Znajduje się w barokowym ołtarzu głównym. Z kolei w Kaplicy Krzyża zwróćcie uwagę na renesansowy krucyfiks z 1525 roku. Rokowa ambona pochodzi z dawnego kościoła karmelitów. Polichromia jest całkiem współczesna, wykonano ją na początku XX wieku. 2 stycznia 2018 roku w katedrze odkryto złote monety i inne kosztowności.

Wnętrze kościoła
Wnętrze kościoła

Katedrę można zwiedzać codziennie w godzinach otwarcia, czy po pierwszym nabożeństwie do godziny 17.00 lub 18.00. Nie można zwiedzać podczas nabożeństw. Zwiedzanie jest bezpłatne.

Wyspa Młyńska i Muzeum Leona Wyczółkowskiego

Aby trafić do muzeum musicie udać się w kierunku Wyspy Młyńskiej. Przy okazji zobaczcie, jak świetnie zagospodarowano to miejsce. W 1922 roku malarz związał się z Wielkopolską i przekazał swoją kolekcję sztuki wschodniej Muzeum Wielkopolskiemu w Poznaniu. W podziękowaniu otrzymał dworek w Gościeradzu pod Bydgoszczą. Spędzał w nim miesiące letnie. Zgodnie z ostatnią wolą malarza jego żona Franciszka przekazała Muzeum w Bydgoszczy 425 prac, a także przedmioty codziennego użytku.

Wystawa jest interesująca, bo zaprezentowano na niej nie tylko dzieła artysty, ale także przedmioty za pomocą których je tworzył, a także te, którymi się otaczał.

Weekend w Bydgoszczy. Wyspa Młyńska
Wyspa Młyńska
Weekend w Bydgoszczy. Pracownia artysty w muzeum Wyczółkowskiego
Pracownia artysty w muzeum Wyczółkowskiego

Muzeum znajduje się na ulicy Mennica 7, czynne jest w sezonie letnim (kwiecień – październik) wtorek, czwartek 10-18; środa, piątek 12-20; sobota, niedziela 12-18, w poniedziałek nieczynne.
W sezonie zimowym (listopad-marzec) wtorek-niedziela 10-16, poniedziałek nieczynne.

Bilet normalny kosztuje 10 zł.

Weekend w Bydgoszczy – Muzeum Mydła i Historia Brudu

Zanim wybierzecie się do Muzeum Mydła, warto coś zjeść, bo pewnie już Wam burczy w brzuchach, a przed Wami jeszcze trochę zwiedzania. Jeśli macie ochotę na obiad z widokiem na wodę, wybierzcie się do Karczmy Młyńskiej. Oczywiście, widok będzie mieć tylko wtedy, gdy siądziecie na tarasie.

Po obiedzie w Karczmie Młyńskiej do przejścia macie tylko 150 metrów. Muzeum mieści się na ulicy Długiej. Są tu warsztaty z robienia mydła. Zabawa jest przednia, więc polecam, a przy okazji dowiecie się wielu ciekawych rzeczy na temat higieny. Ciekawe są też eksponaty związane z czystością.

  • Muzeum mieści się przy ulicy Długiej 13-17.
  • Warsztat kosztuje 25 zł
  • Zwiedzanie: od lipca do marca: 10:30, 12:00. 13:30, 15:00, 16:00 i 17:00
  • kwiecień, maj, czerwiec: 10:00, 11:00, 12:00, 13:00, 14:00, 15:00, 16:00, 17:00
Dawne pranie
Dawne pranie

W poszukiwaniu słynnych rzeźb

Teraz czeka Was trochę spaceru. Z ulicy Długiej udacie się na Plac Wolności. Dużą cześć trasy będziecie pokonywać ulicą Gdańską. Nie zapomnijcie przyjrzeć się secesyjnym kamienicom, bo jest ich w Bydgoszczy wiele, a jedna ładniejsza od drugiej. Pierwsza rzeźba, Spodnie Andrzeja, usytuowana jest dość nietypowo, bo na kamienicy. Jest ona hołdem dla grafika i malarza Andrzeja Nowackiego, znajduje się na kamienicy, w której przez 50 lat artysta tworzył. Dżinsy upamiętniają cykl „Udżinsowieni”.

Idźcie dalej ulicą Gdańską i po chwili znajdziecie pomnik Mariana Rejewskiego, który był matematykiem i kryptologiem, a w 1932 roku złamał szyfr Enigmy. Marian Rejewski urodził się w Bydgoszczy.

Musicie iść dalej ulicą Gdańską, przeciąć ulicę Kamienną, a na samym końcu musicie skręcić w Aleję Adama Mickiewicza, dojdziecie do pomnika Łuczniczki, jednej z najstarszych zachowanych rzeźb w mieście. Przedstawia nagą kobietę napinającą łuk. Powstała na początku XX wieku i wtedy jej nagość budziła kontrowersje, dlatego podczas świąt kościelnych zasłaniano ją parawanem lub ubierano. Dziś ta rzeźba jest jednym z głównych symboli miasta.

Tu kończy się mój plan sobotniego zwiedzania. Jesteście w miłym parku, możecie w nim trochę odpocząć. Znajdujecie się też w pobliżu teatru i filharmonii, więc może zdecydujecie się na aktywność kulturalną. Jeśli nie, wróćcie do swojego miejsca zakwaterowania i odpocznijcie przed kolejnym dniem.

Weekend w okolicy Bydgoszczy. Łuczniczka
Łuczniczka

Weekend w Bydgoszczy – niedziela Stary Rynek

Zacznijcie od śniadania w znanej „Piekarni”, a po zjedzeniu rozejrzyjcie się po Starym Rynku. Wytyczono go dość dawno, bo w 1343 roku. Sprawia wrażenie dość pustego, a to za sprawą wykopalisk archeologicznych. Pod powierzchnią odkryto dobrze zachowane fragmenty średniowiecznego ratusza, wieży ratuszowej, kramów kupieckich. A dodatkowego jeszcze odnaleziono ślady osadnictwa z XII wieku oraz z okresu kultury pomorskiej (II-III wiek p.n.e.). W związku z tymi wszystkimi odkryciami konserwator zabytków zabronił postawienia fontanny, w obawie, aby znajdujące się pod Rynkiem pozostałości po dawnych czasach nie uległy zniszczeniu.

Pewnie zwrócicie też uwagę na duży pomnik Walk i Męczeństwa Ziemi Bydgoskiej wzniesiony w 1969 roku. Kiedy Bydgoszcz znajdowała się w zaborze pruskim na Rynku wzniesiono pomnik Fryderyka II, który po I wojnie Niemcy zdemontowali i przewieźli do Piły. Podczas okupacji pomnik wrócił do Bydgoszczy, ale w 1944 roku SS go ukryło, a w końcu trafił na złom. Dostarczyło go trzech mieszkańców miasta.

Stary Rynek
Stary Rynek

Bydgoszcz od strony wody

Pora na wycieczkę statkiem, ale zanim się zaokrętujecie, obejrzyjcie pomnik „Przechodzący”. Autorem rzeźby jest Jerzy Kędziora, a przedstawia ona młodego mężczyznę z przepaską na biodrach, przechodzącego nad rzeką po rozpiętej linie. W jednej ręce trzyma żerdź, w drugiej strzałę, a na nogach ma rzymskie sandały. Te sandały łączą rzeźbę „Przechodzącego” z „Łuczniczką”, bo „Przechodzący to adorator „Łuczniczki”, który niesie jej strzałę wypuszczoną z łuku.

Czas się zaokrętować. Wycieczka zaczyna się kończy na Rybim Targu. Na statku przy fotelach znajdziecie słuchawki i podczas podróży będzie mogli poznać wodną historię miasta, a także o mijanych budynkach. Trochę czasu spędzicie w śluzie, bo poziom wody musi się podnieść o ponad trzy metry. Trasa Staromiejska wiedzie koło katedry, Opery Novej, Wyspy Młyńskiej, zabytkowej śluzy i budynku byłej Dyrekcji Kolei Państwowych.

Sporo informacji dowiedziecie się o Kanale Bydgoskim, który łączy Wisłę i Odrę. Ma 24,77 kilometra długości, a różnicę poziomów wody wyrównuje sześć śluz.

Wycieczka trwa godzinę, bilet normalny kosztuje 15 zł. Rejsy odbywają się od maja do września.

Katedra. Widok ze statku

Weekend w Bydgoszczy – Exploseum

Kolejne miejsce znajduje trochę poza miastem, więc lepiej będzie zjeść obiad, będąc jeszcze w centrum. Jesteście blisko Starego Rynku i ulicy Jatki, więc nie powinniście mieć kłopotu ze znalezieniem lokalu. Nam smakowało w znajdującej się w Rynku „Katarynce”.

Będziecie teraz musieli opuścić miasto, więc może od razu przygotowujecie się do powrotu do domu, aby nie wracać do centrum. Ta uwaga jest dla tych, którzy przyjechali do Bydgoszczy własnym samochodem. Jak dojechać na miejsce napiszę na końcu tego rozdziału. Epxploseum to pozostałość po dawnej fabryce materiałów wybuchowych, produkującej dla III Rzeszy między innymi trotyl, nitroglicerynę i proch bezwonny. Mieściła się ona w lesie w budynkach żelbetonowych z płaskim dachem. Podczas zwiedzania obejrzycie poszczególne budynki i korytarze. Dowiecie się, jak wyglądała praca i produkcja.

Weekend w Bydgoszczy. Marcin w Exploseum
Marcin w Exploseum

Własnym samochodem należy jechać ulicą Glinki, potem skręcić w ulicę Bydgoskich Przemysłowców, a następnie w ulicę Petersona. Możliwy jest też dojazd drogą krajową numer 10, z której należy skręcić na wysokości Parku Przemysłowego.

Jedzie tu też autobus numer 68 E

Exploseum czynne jest od wtorku do niedzieli w godzinach 10.00-18.00. Bilet lepiej zarezerwować wcześniej przez telefon.

Zwiedzanie z przewodnikiem kosztuje 35 zł (bilet normalny)

Mam nadzieję, że spodoba Wam się weekend w Bydgoszczy.

Jeśli

chcecie odwiedzić więcej miejsc w Kujawsko-Pomorskim, zerknijcie tu;

jesteście ciekawi, co u nas słychać, śledźcie nas na Facebooku i Instagramie.

lubicie zwiedzać Polskę, kupcie naszego ebooka, szczegóły znajdziecie w tym wpisie, a klikając na zdjęcie poniżej, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie.



Booking.com

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies