fbpx
Solec-Zdrój
Blog,  Polska,  Świętokrzyskie

Solec-Zdrój, czyli siarka dobra na wszystko

Z tym „na wszystko” to może drobna przesada, ale o jej wspaniałych właściwościach jest głośno. Najbardziej znane miejsca z kąpielami siarkowymi to Busko-Zdrój i Solec-Zdrój. Dziś opiszę Wam Solec, bo tam się zatrzymaliśmy podczas ostatniej wycieczki po województwie świętokrzyskim. Odwiedziliśmy wtedy Pińczów i Chmielnik, które już Wam opisałam.

Solec-Zdrój. Park Zdrojowy
Park Zdrojowy

Solec-Zdrój – Malinowy Raj

„Malinowy Raj” jest to nazwa hotelu, w którym się zatrzymaliśmy. Po przybyciu na miejsce najpierw zmierzono nam temperaturę, okazało się, że mamy około 35 stopni. Mogliśmy więc wejść do środka i po wypełnieniu ankiety na temat stanu zdrowia, ruszyliśmy do pokoju. Szczerze mówiąc nie bardzo wierzę, iż odczyt temperatury był prawidłowy, bo zwykle mam 36,6, ale cóż tak bywa w dobie pandemii…

Hotel połączono z kompleksem basenów, jest to bardzo wygodne, bo można przejść do strefy kąpielowej w szlafroku. Atrakcję kompleksu stanowi basen siarkowy. Można w nim być tylko przez 20 minut. Z powodu wirusa obowiązywał limit osób w basenie. Było to dość paranoiczne, bo o ile w basenie było stosunkowo dużo miejsca i odpowiednie odstępu między kąpiącymi się, to czekający na wejście tłoczyli się w małym wąskim korytarzu. Czasy są nieco dziwne.

W basenie z normalną wodą były urządzenia do masażu podwodnego. Niestety, nie działał dzwonek, który sygnalizował zmianę stanowiska. Skutkowało to przyssaniem się niektórych osób do stanowisk i w związku z tym uniemożliwieniem innym skorzystanie z masażu. Muszę przyznać, że wyjątkowo działo mi to na nerwy. W tym miejscu właściwie powinnam pozdrowić panią, która spędziła 30 minut przy jednym ze stanowisk masażera. Pozdrawiam.

W hotelu można było wykupić różne pakiety. Dla mnie to minus tego miejsca, bo przypominało wczasy all inclusive, czego zawsze unikam. Dwie noce dało się spędzić.

Hotel
Hotel

Trochę o siarce i historia uzdrowiska

Jest to najsilniejsze źródło wody siarkowej na świecie, przynajmniej tak o niej piszą na basenie i na stronie internetowej. Ponieważ siarka znajduje się w ludzkim organizmie, jest niezbędna do życia. Tym samym jej niedobór powoduje liczne choroby i dolegliwości. Można temu zapobiec stosując kąpiele siarkowe. Pomagają one szczególnie w leczeniu schorzeń reumatologicznych, skórnych, przewodu pokarmowego, dróg oddechowych, systemu nerwowego, zatruć przemysłowych. Siarka odnawia cały organizm, leczy z zatruć i urazów.

Historia wsi sięga już pierwszej połowy XIV wieku. Najpierw należała do rodziny Tarnowskich, a później Zborowskich. Od XVIII wieku zaczęto warzyć sól. Do kąpieli zaczęto używać jej dopiero od 1820 roku. Uzdrowisko założył Karol Goteffroy. Wtedy zaczęto budować sanatoria i zakłady kąpielowe.

Zakład kąpielowy
Zakład kąpielowy

Solec-Zdrój – nasz spacer

Bardzo przyjemnym miejscem jest park zdrojowy. Są w nim zabytkowe sanatoria, a także wybudowany w 1923-1925 pawilon kąpielowy. Właśnie trwają jakieś prace remontowe. Park przylega do zalewu.

Nam spodobał się spodobał się wybudowany w latach 1937-1939 modernistyczny kościół pod wezwaniem św. Mikołaja. Powstał on w miejscu dawniejszej, gotyckiej świątyni. W północną ścianę wmurowany jest renesansowy nagrobek, pochodzący ze starego kościoła. Prawdopodobnie jest poświęcony Andrzejowi Zborowskiemu.

Solec-Zdrój. Kościół św. Mikołaja
Kościół św. Mikołaja
Renesansowa tablica
Renesansowa tablica
Solec-Zdrój. Wnętrze kościoła
Wnętrze kościoła
W Parku Zdrojowym
W Parku Zdrojowym
Solec-Zdrój. Też w parku
Też w Parku
W ogrodzie kwiatowym
W ogrodzie kwiatowym

Miły, choć nieduży jest też ogród kwiatowy. Solec to miejsce dla osób ceniących spokój. Jeśli chcecie odpocząć i pobyć w miejscu dalekim od kurortowego zgiełku, to miejsce jest dla Was. Jeśli życie goni Was swymi pomysłami zajrzyjcie tu na dwa dni ruszajcie w dalszą drogę.



Booking.com

Małgorzata Bochenek - Pisywałam teksty o turystyce do największych polskich gazet, robiłam zdjęcia. W 2003 roku napisałam przewodnik po Mazowszu i do dziś ten przewodnik funkcjonuje w obiegu. W życiu zawodowym odbyłam stypendia i staże między innymi w Stanach Zjednoczonych. Byłam dziennikarką, scenarzystą, dyrektorem w PAIZ, analitykiem politycznym i wreszcie ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W trakcie podróży prywatnych i służbowych miałam okazję uczestniczyć w obiadach z najważniejszymi światowymi politykami , ale i tuż po wojnie w byłej Jugosławii spać w zagrzebskim hotelu zajętym częściowo przez ludzi wypędzonych z Bośni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *