Weekend w Yorku
Europa,  Pomysł na weekend,  Wielka Brytania,  Wycieczki

Weekend w Yorku, jak spędzić czas i dobrze się bawić

W północnej Anglii bardzo dawno temu spędziłam sporo czasu, więc nasz wyjazd miał być taki trochę sentymentalny. Nie za bardzo to się udało, bo z pierwszego pobytu niewiele pamiętałam. York jednak wart jest tego, aby spędzić w nim weekend. Można całkowicie zanurzyć się w klimaty średniowieczne i spędzić dużo czasu w pubach.

Weekend w Yorku. Spacer po tajemniczych zakątkach
Spacer po tajemniczych zakątkach

Weekend w Yorku – trochę historii

Miasto założono ponad dwa tysiące lat temu. Za czasów rzymskich nazywał się Ebarocum i był główną bazą wojskową w tym regionie. Wikingowie zdobyli miasto w 866 roku, a w 876 osiedlili się w nim i w jego okolicy na stałe. Wikingowie rządzili tu prawie przez sto lat, aż do roku 954, kiedy to Eryk Krwawy Topór został wygnany, a ziemie wcielono do jednoczącej się Anglii. Miasto od VII wieku jest siedzibą arcybiskupstwa. W XI wieku na ziemie angielskie przybyli Normanowie. To tak w największym skrócie.

Katedra na końcu ulicy
Katedra na końcu ulicy

York Castle Museum, czyli muzeum zamkowe

Zwiedzanie miasta rozpocznijcie od odwiedzenia bardzo ciekawej ekspozycji w York Castle Museum. Dzięki temu łatwiej będzie Wam się zwiedzać, a samo muzeum jest bardzo atrakcyjne. Poznacie 400 lat historii. Zobaczycie, jak niegdyś wyglądały ulicy, funkcjonujące na nich sklepy i małe zakłady rzemieślnicze. Wejdziecie do dawnego więzienia, które niegdyś się w tym miejscu mieściło. Dużo miejsca poświęcono historii I wojny i zmianom, które po niej nastąpiły. Wreszcie obejrzycie dawne stroje i zabawki. Na pewno nie będziecie się nudzić.

Muzeum jest czynne w poniedziałki 11.00-17.00; od wtorku do niedzieli 10.00-17.00.

Bilet normalny, kupiony w internecie kosztuje 13 funtów, na miejscu 16 funtów.

Weekend w Yorku. Muzeum Zamkowe
Muzeum Zamkowe
Rowery na wystawie
Rowery na wystawie
Weekend w Yorku. Wewnętrzny dziedziniec w muzeum
Wewnętrzny dziedziniec

Clifford’s Tower

Zaraz po wizycie w muzeum udajcie się do Clifford’s Tower. Znajduje się po sąsiedzku, chciałoby się po wiedzieć „na tym samym podwórku”. Historia zamkowej wieży w tym miejscu sięga czasów Wilhelma Zdobywcy. Jednak dzisiejsza budowla pochodzi z początku XIII wieku. Wieża miała wspomagać Anglików w wojnach ze Szkotami. W późniejszych latach obradował tu sąd i było więzienie. W następnych wiekach zmienne były jej losy. Czasem niszczała, a czasem ją odbudowywano.

Wieżę można zwiedzać codziennie od 10.00 do 18.00

Bilet normalny kosztuje 9,5 funta.

Clifford's Tower na tle nieba
Na tle nieba wygląda wspaniale

Weekend w Yorku – Shambles

Udajecie się teraz w kierunku katedry, widać ją z daleka. Na pewno po krótkiej chwili miniecie Shambles Market, który przylega do ulicy Shambles. Pora zrobiła się lunchowa, więc po drodze możecie gdzieś wstąpić na posiłek. Lokali jest dużo, każdy znajdzie coś dla siebie.

Ulica Shambles jest jednym z najbardziej znanych miejsc w mieście. Znajdują się na niej średniowieczne budynki. Poczujecie się, jakbyście cofnęli się o kilka wieków. Ulica uznawana jest za najbardziej malowniczą w całej Wielkiej Brytanii. Niegdyś były tu głównie sklepy rzeźnicze, dziś raczej królują słodycze. Na ulicę warto wrócić rano lub wieczorem, kiedy będzie bardziej pusta.

Weekend w Yorku. Ulica Shambles wieczorem
Ulica najładniej wyglądała o zachodzie słońca

Katedra

Po obiedzie udajcie się do katedry. Gotycką budowlę na pewno zobaczycie, więc nie będzie mieli trudności, aby do niej trafić. Jest jedną z największych katedr gotyckich w Europie Północnej i siedzibą arcybiskupa Yorku.

Katedrę budowano etapami. Normańska budowla była stopniowo zastępowana przez obecną. Budowę ukończono w 1472 roku. Katedrę kilkukrotnie niszczyły pożary. W XIX wieku podczas pożaru spowodowanego przez psychicznie chorego spłonął chór. Dziś w wewnątrz nie ma śladu po pożarach, a na szczególną uwagę zasługuje Wielkie Okno Wschodnie, które jest największym średniowiecznym zabytkiem ze szkła w Anglii. Witraż pokazuje sceny z Księgi Rodzaju i Apokalipsy św. Jana.

Katedra jest ogromna, ma 160 metrów długości i 76 metrów szerokości. Musicie zwiedzić romańską kryptę, są tu pozostałości wcześniejszych budowli. Także pod katedrą znajduje się skarbiec, a w nim wystawa, przedstawiająca historię budynku. Koniecznie odwiedźcie kaplicę, w której znajdziecie okno, przedstawiające królów i królowe oraz bogato ozdobione kapitele. A gdy podniesiecie głowy, zobaczycie malowane, drewniane sklepienie.

W katedrze można wejść na 62-metrową wieżę. Nie jest to proste zadanie, ale warto się pomęczyć, aby zobaczyć wspaniały widok z góry. Marcin tego dokonał, ja nie, bo przeszkodziło mi kontuzjowane kolano.

Katedrę można zwiedzać od poniedziałku do soboty w godzinach 9.30 – 16.00; w niedzielę 12.45-15.15.

Bilet normalny tylko do katedry kosztuje 16 funtów, ze zwiedzaniem wieży 22 funty.

Wieczór spędźcie w pubie i odpocznijcie, bo na następny dzień zaplanowałam dużo chodzenia.

Katedra jest tak duża, że w całości nie mieści się na zdjęciu
Katedra jest tak duża, że w całości nie mieści się na zdjęciu
Weekend w Yorku. Wspaniały portal w katedrze
Wspaniały portal
Rzeźby królów w środku
Rzeźby królów, w środku
Widać tu ogrom katedry
Widać tu ogrom budowli

Weekend w Yorku – spacer po miejskich murach

Mam nadzieję, że pogoda Wam dopisze, bo będzie dużo aktywności na powietrzu. Zaczniecie od spaceru po miejskich murach. Zachowały się prawie w całości. W każdym razie są najlepiej zachowanymi murami miejskimi w Anglii. Powstały głównie w XIII wieku. Na spacer musicie przeznaczyć około 2 godzin. Obojętne jest, w którym miejscu zaczniecie swój spacer, pewnie będzie to zależało od tego, gdzie będziecie mieszkać. Jeśli potrzebujecie wskazówki, udajcie się albo w okolice katedry, albo Cliffords Tower. Obejrzycie interesujące wieże. Warto zejść przy nich z murów, aby zobaczyć je z obu stron.

Dzięki temu spacerowi będziecie mieli okazję obejrzeć miasto z trochę innej perspektywy. Uważajcie jednak, bo mury nie mają z jednej strony zabezpieczenia, buty, które nie będą śliskie, są więcej niż wskazane. Zwiedzanie jest darmowe.

Weekend w Yorku. Mury miejskie, trzeba trochę uważać, aby z nich nie spaść
Mury miejskie, trzeba trochę uważać, aby z nich nie spaść
mury i jedna z bram
Mury i jedna z bram
Weekend w Yorku. Mury i ja
Modelka

Weekend w Yorku – Merchant Hall

W poszukiwaniu miejsca na obiad możecie zajrzeć do Merchant Hall. Jeśli jedzenie nie przypadnie Wam do gustu, to przynajmniej zwiedzicie ciekawe miejsce. W tym budynku działali biznesmeni już od roku 1357. Zarabiali pieniądze na handlu wełną, czekoladą, a także budując linie kolejowe. Podobały nam się dawne sale narad, kaplica, a także gabinet współcześnie sprawującego władzę w stowarzyszeniu kupców.

Godziny otwarcia: od niedzieli do piątku 10.00-16.30, w sobotę 10.00-13.30.

Bilet normalny kosztuje 6,5 funta

Merchant Hall, wnętrze budynku
Wnętrze budynku

Yorkshire Museum

W tym miejscu znajdziecie eksponaty z czasów dawniejszych niż w York Castle Museum. Będzie to prawdziwa gratka dla tych, którzy interesują się najdawniejszą przeszłością i chcą wiedzieć, co się działa na danych terenach w ciągu wielu wieków. Ciekawe są przedmioty z wykopalisk i mozaiki z czasów rzymskich. Samo muzeum znajduje się ogrodzie. Ruiny kościoła to opactwo świętej Marii, pochodzą one z XIII wieku. W XI wieku była tu budowla w stylu normańskim, ale nic z niej nie zostało.

Muzeum jest czynne w godzinach 10.00-17.00 od wtorku do niedzieli.

Bilet normalny kupiony online kosztuje 8 funtów, na miejscu 9,5. Ważny jest cały rok (dla nas to była mała pociecha, bo pewnie nie wybierzemy się w tym czasie po raz kolejny do Yorku).

Ruiny opactwa
Ruiny opactwa

Weekend w Yorku – Narodowe Muzeum Kolejnictwa

Aby do niego trafić musicie kierować się … w stronę stacji kolejowej (zgadliście). Wizyta w tym miejscu była z mojej strony ukłonem w stronę Marcina, ale wcale nie żałowałam. Muzeum jest laureatem wielu nagród i zgromadziło wiele wagonów, lokomotyw i wszystkiego, co jest związane z transportem kolejowym. Pociągi są w bardzo dobrym stanie, aż się błyszczą. Na zwiedzanie trzeba przeznaczyć trochę czasu. Eksponatów Wam opisywać nie będę, bo mimo że mój dziadek był kolejarzem jakoś specjalnie temat mnie nie fascynuje, ale cieszę się, że dałam się namówić na zwiedzanie.

Muzeum jest czynne we wszystkie dni tygodnia od 10.00 do 17.00.

Wchodzi się za darmo, ale w sezonie warto zarezerwować wejście przez internet.

Jeszcze kilka informacji praktycznych

Spaliśmy w hotelu Hampton by Hilton York Picadill (link jest afiliacyjny).

Jadaliśmy w różnych miejscach, głównie w pubach. Dobrą opcją były też zakupy w Marks&Spancer, gdzie znaleźliśmy dużo gotowych produktów.

Z Warszawy przylecieliśmy samolotem do Leeds, a potem poruszaliśmy się pociągami. Samolot lata raz w tygodniu, my pobyt w Yorku połączyliśmy z wizytą w Scarborough. Pamiętajcie, aby kupować bilet kolejowy tam i z powrotem, wychodzi dużo taniej.

Inne miejsca w Wielkiej Brytanii znajdziecie tu.

Chcecie na bieżąco śledzić nasze podróże, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie.

Zainspirujcie się do odwiedzenia ciekawych miejsc w Polsce, kupując nasz ebook, szczegóły na jego temat znajdziecie w tym wpisie, a klikając w zdjęcie, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele.Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies