Helsinki
Blog,  Europa,  Finlandia

Helsinki, nasze refleksje po krótkim pobycie

Do Helsinek wybieraliśmy się od dłuższego czasu i w końcu się udało. Tak, naprawdę, to mnie tu ciągnęło, a Marcin trochę się krzywił. Ale koniec końców przylecieliśmy i dobrze spędziliśmy czas, choć być może Helsinki nie zachwycają wspaniałymi zabytkami, ale miasto jest miłe, a jego mieszkańcy bardzo przyjacielscy.

Helsinki miasto od strony wody
Helsinki, miasto od strony wody

Helsinki trochę historii na początek

Tak naprawdę, my historię miasta poznawaliśmy pod koniec pobytu. W tym celu odwiedziliśmy muzeum. Ale w tym tekście dla porządku lepiej będzie napisać o historii na początku.

Szwedzki król Gustaw Waza założył miasto w 1550 roku. Na obecne miejsce centrum przeniesiono w 1640 roku. Helsinki często były niszczone podczas wojen Rosji ze Szwecją. W 1809 roku Finlandia ze stolicą w Turku stała się częścią Rosji. Car, aby zmniejszyć wpływy Szwecji, po pożarze Turku, przeniósł stolicę do Helsinek i zaczął je rozbudowywać na wzór Petersburga. Wtedy powstały w mieście budynki klasycystyczne. W 1918 roku Finlandia po I wojnie światowej i wojnie domowej odzyskała niepodległość. Helsinki stały się jej stolicą.

Tak w największym skrócie przedstawia się historia miasta i chyba stało się jasne, dlaczego w Helsinkach nie znajdziemy starych budowli. Ale mimo tego, te które możemy zobaczyć są na swój sposób atrakcyjne.

Wystawa poświęcona średniowieczu
Wystawa poświęcona średniowieczu

Helsinki, co nam się podobało?

Katedra pięknie wygląda zwłaszcza na tle niebieskiego nieba „udekorowanego” białymi chmurami. Warto usiąść na jej schodach, podziwiać widok lub rozmyślać o życiu. Co, kto woli… W sąsiedztwie znajduje się cerkiew. Ze wzgórza, na którym stoi rozciąga się wspaniały widok na miasto. Obie te budowle są w pobliżu portu, z którego odpływają statki na wycieczki po bliższej i dalszej okolicy. Ale ludzie przychodzą tu z powodu stoisk z różnymi specjałami. Z tych specjałów i dobrego jedzenia słynie także pobliska hala targowa. Spróbowaliśmy i potwierdzamy, zupa łososiowa, chyba największy przysmak zdaniem tutejszych mieszkańców, była naprawdę pyszna.

Będąc w Helsinkach warto wybrać się na wycieczkę statkiem. My byliśmy tylko do Twierdzy Suommelina, ale dało nam to przedsmak takiej wycieczki. Wspaniale wyglądają te wszystkie większe i mniejsze wysepki oraz miasto od strony morza. O twierdzy jeszcze napiszę osobno, ale w każdym razie wybierzcie się na wycieczkę statkiem, choćby krótką, bo warto.

Helsinki, powrót z wyspy
Powrót z wyspy

Kościoły

Duże wrażenie zrobił na nas kościół w skale. Jest to świątynia mieszcząca się w skale, jak sama nazwa wskazuje. Kościół jest nowoczesny, zaprojektowali go dwaj bracia Timo i Tuomo Suomalainen. Wygrali ono konkurs na wybudowanie kościoła. Bracia postanowili tak zaprojektować świątynię, aby zachować skalisty charakter miejsca. Przekształcenie skały w kościół zajęło dziewięć lat. W latach sześćdziesiątych, kiedy kościół powstawał w Finlandii panowała antyklerykalna atmosfera i budowę przedstawiano jako bardzo drogą. W końcu jednak świątynia powstała i konsekrowano ją w 1969 roku.

Ze względu na doskonałą akustykę w kościele odbywają się koncerty. Nam się kościół podobał. Z zewnątrz widoczna jest jedynie kopuła pośród skał. Wewnątrz sklepienie wykonano z miedzianego drutu. W kościele jest całkiem jasno, co światło wpada przez 180 szklanych paneli, umieszczonych między ścianą a kopułą. Muszę przyznać, że jest to jedna z najbardziej niesamowitych budowli, jakie widzieliśmy.

Może z nim konkurować Kościół w Ciszy. Znajduje się w samym centrum miasta. Można tu usiąść i pokontemplować w milczeniu, w oderwaniu od miejskich hałasów. Muszę przyznać, że wejście do środka było dla nas dużym przeżyciem. W kościele tym nie można robić zdjęć ani używać telefonów.

Wnętrze Kościoła w Skale
Kościół w Ciszy

Helsinki – Muzeum Narodowe

Właściwie muzeum powinno się nazywać Historii Finlandii, bo temu tematowi zostało w całości poświęcone. Dzięki tej ekspozycji możemy prześledzić dzieje tego niezwykłego kraju od czasów najdawniejszych do współczesnych. Jednym tematom poświęcono więcej miejsca, innym mniej. Marcin dziwił się, że bohaterskiej obronie niepodległości i walce z ZSRR podczas II wojny poświęcono bardzo mało miejsca.

Po wizycie w tym muzeum stwierdziliśmy, że Finlandia nie miała szczęścia do sąsiadów. Raz włączano ją do Szwecji, innym razem do Rosji. Dziś jednak jest to bardzo intensywnie rozwijający się kraj, w którym postawiono na szkolnictwo, które może służyć za wzór innym krajom.

Finlandia od kilku lat wygrywa też w rankingu na najszczęśliwszy kraj świata. My się czuliśmy w Helsinkach świetnie, byliśmy zaskoczeni bardzo miłymi kontaktami z ludźmi. Nie zmieniło naszego zdania nawet to, że w ostatniej chwili okazało się, że w samolocie fińskich linii (Finnair) nie ma dla nas miejsca i musieliśmy lecieć przez Sztokholm. W ciągu tygodnia otrzymaliśmy 250 euro (każdy) odszkodowania za te niedogodności. I zrobiło się jakoś lepiej.

Jeśli

lubicie zwiedzać Finlandię, kliknijcie tu;

chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie;

jeździcie po Polsce i szukacie interesujących miejsc do zobaczenie, kupcie nasz ebook, w tym wpisie znajdziecie szczegóły, a klikając w poniższe zdjęcie przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie.



Booking.com

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies