Jeden dzień w Helsinkach
Europa,  Finlandia,  Jeden dzień w ...,  Wycieczki

Jeden dzień w Helsinkach, czyli szybkie zwiedzanie

Helsinki nie są dużym miastem, dlatego w jeden dzień uda się Wam zobaczyć całkiem sporo.

Jeden dzień w Helsinkach. Plac Senacki
Helsinki. Plac Senacki

Jeden dzień w Helsinkach – Kościół w Skale

Rozpocznijcie zwiedzanie od tego interesującego budynku, który powstał w latach 60-tych ubiegłego stulecia. Na projekt kościoła rozpisano konkurs, który wygrali bracia Timo i Tuomo Suomalainen. Postanowili wybudować świątynię, która wtopi się w krajobraz, czyli wszechobecne w Helsinkach skały. Budowa świątyni trwała aż dziewięć lat, bo panował wtedy w Finlandii klimat antykościelny i zarzucano, iż kościół za dużo kosztuje. W końcu, w 1969 roku kościół konsekrowano.

Na zewnątrz zwróćcie uwagę na wyłaniającą się ze skały kopułę. W środku zachwyca akustyka świątyni i nic dziwnego, że odbywają się w niej koncerty. Piękne jest sklepienie, wykonane z miedzianego drutu. Wnętrze oświetla naturalne światło, które wpada przez 180 szklanych paneli, umieszczonych pomiędzy kopułą a ścianami świątyni.

Godziny, w których można zwiedzać kościół musicie sprawdzić na tej stronie, bo są różne, w zależności od odbywających się nabożeństw.

Bilet kosztuje 5 euro

Kościół w Skale w środku

Jeden dzień w Helsinkach – Muzeum Narodowe

Niedaleko Kościoła w Skale znajduje się Muzeum Narodowe, przy ulicy Mannerheimintie 34. Budynek jest charakterystyczny, nam przypominał kościół, ale okazało się, że nie mamy racji i muzeum nie mieści się w dawnym kościele. Budynek zaprojektowano specjalnie na potrzeby muzeum i prezentuje styl romantyczno-narodowy. Wzniesiono go w latach 1905-1910, a muzeum otwarto w 1916 roku.

Muzeum przedstawia historię Finlandii od czasów prehistorycznych do współczesności. Warto zapoznać się nawet pobieżnie z prezentowanymi zbiorami, bo pozwoli Wam to na poznanie i zrozumienie historii kraju, który musiał się zmagać z ekspansją dwóch sąsiadów: Szwecji i Rosji.

Muzeum jest czynne w godzinach 11.00-18.00

Bilet kosztuje 15 euro

Jeden dzień w Helsinkach. Jeden z działów w Muzeum Narodowym
Jeden z działów w Muzeum Narodowym

Spacer przez miasto do portu

Po wyjściu z muzeum musicie iść prosto przed siebie. Duży budynek, który nam trochę przypominał gmach parlamentu w Bukareszcie, to siedziba fińskiego parlamentu. Politycy zawsze ulegają gigantomanii. Musicie skorzystać z nawigacji w telefonie. Spacer to 1,6 kilometra. Możecie sobie ułatwić życie wsiadając na przystanku Muzeum Narodowe do tramwaju numer 4 i przejechać 5 przystanków do Riddarhuset (tramwaj w kierunku Katajonokka via Lasipalatsi).

Podczas spaceru/jazdy zobaczycie główne ulice miasta.

Helsinki. Droga do portu
W drodze do portu, na piechotę

Jeden dzień w Helsinkach hala targowa i jej okolice

Zamiast tylko zwiedzać słynną halę handlową, proponuję zjeść w niej lunch. Nam bardzo smakowała zupa łososiowa, charakterystyczna dla Helsinek. Vanha kauppahalli, czyli stara hala targowa nie jest specjalnie wielka. Sprzedaje się tu głównie jedzenie. Działa też kilka restauracji i kawiarni. Uzupełnieniem hali jest targowisko na nabrzeżu. Również tu możecie kupić coś do jedzenia. Nas zainteresowały żółte owoce podobne do malin. Są to moroszki, które nam bardzo smakowały.

Na niektórych stoiskach znajdziecie też pamiątki z Helsinek oraz inne tego typu przedmioty.

Jeden dzień w Helsinkach. Hala targowa
Hala targowa

Plac Senacki i katedra

Teraz musicie pojeść na Plac Senacki, znajduje się na nim katedra, więc nie będziecie mieć kłopotu, aby tam trafić, bo katedrę widać z nabrzeża. Jest to jedno z najbardziej reprezentatywnych miejsc w Finlandii. Do XIX wieku miejsce to charakteryzowało się chaotyczną zabudową. W 1822 roku wybudowano budynek dla senatu, rządu i sądu najwyższego Wielkiego Księstwa Finlandii. Po odzyskaniu niepodległości znalazła się tu siedziba rządu. Do dziś urzęduje tu premier.

Po przeciwnej stronie placu mieści się uniwersytet. Na samym środku stoi pomnik cara Aleksandra II, wzniesiony w 1894 roku. No i stoi tu do tej pory. Trochę nas to dziwiło. Może dlatego, że rządy Aleksandra II były dla Finlandii łagodne. Wprowadził on szereg reform, które gwarantowały Finlandii duży zakres autonomii. Jego następcy nie byli już tak łaskawi i za czasów Aleksandra III i Mikołaja II ograniczono autonomię i postępował proces rusyfikacji. Pomnik z czasem stał się symbolem oporu wobec władz carskich. Po odzyskaniu niepodległości postanowiono go nie burzyć.

Jeden dzień w Helsinkach. Widok ze schodów katedry
Widok ze schodów

Katedra

Katedrę zaprojektował Carl Ludwik Engel. Zbudowano ją w stylu neoklasycystycznym. Na nas wrażenie zrobiły kopuły. Kościół powstawał w latach 1820-1850 i był finansowany przez cara Rosji Mikołaja I. W 1959 roku na Placu Senackim wybuchł pożar, ale grube ściany uratowały wnętrze katedry. Wnętrze, jak to zazwyczaj w luterańskich kościołach bywa, jest dość puste. Warto zajrzeć na chwilę, a później zwyczajem mieszkańców Helsinek usiąść na schodach i podumać o życiu.

Helsinki. Katedra
Katedra

Jeden dzień w Helsinkach – Sobór Uspieński

Sobór jest widoczny z Placu Senackiego, więc także do niego łatwo traficie. Jest to główna świątynia fińskiego kościoła prawosławnego. Powstał w 1868 roku. W środku znajdziecie bogato złocony ikonostas. Ale wnętrze jakoś nas nie poraziło swoją urodą, natomiast widok z góry jest świetny. Zwłaszcza katedra wygląda dobrze z tej perspektywy.

Helsinki. Sobór Uspieński
Sobór

Jeden dzień w Helsinkach – Suomenlinna

Musicie wrócić na nabrzeże i wsiąść na prom, który zawiezie Was do twierdzy Suomenlinna. Znajduje się ona na wyspie, więc ten środek lokomocji jest konieczny. Choć podobno jest też tunel, ale mogą w nim jeździć tylko pojazdy specjalne. Przed promem są automaty biletowe, w których można kupić bilet. Podczas podróży zobaczycie Helsinki od strony wody i już tylko dla tych widoków warto się wybrać na wyspę. Zatoka fińska też jest bardzo malownicza, warto więc zająć miejsce z widokiem i się nim delektować.

Wcześniej napisałam, że twierdza położona jest na wyspie, ale faktycznie tych wysp jest sześć. Dawniej miała za zadanie bronić Helsinki od strony morza. w 1991 roku wpisano ją na listę UNESCO. My spędziliśmy trochę czasu w tym miejscu. Obeszliśmy ją dookoła i podziwialiśmy zabudowania forteczne (Marcin) i przyrodę (Małgosia). Zauważyliśmy też, że jest to popularne miejsce piknikowe. Możecie zwiedzić muzeum poświęcone twierdzy, aby się dowiedzieć więcej na jej temat.

Twierdza zaczęła powstawać w 1748 roku podczas panowania szwedzkiego. W 1808 roku przeszła w ręce Rosjan, którzy ją rozbudowali. To tak w największym skrócie.

Helsinki. Twierdza
Twierdza
Helsinki, twierdza i przyroda
Piękne okoliczności przyrody

Na tym kończy się nasz jeden dzień w Helsinkach. oczywiście musicie jeszcze wrócić do miasta.

Jeśli

lubicie zwiedzać Finlandię, kliknijcie tu;

chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie;

jeździcie po Polsce i szukacie interesujących miejsc do zobaczenie, kupcie nasz ebook, w tym wpisie znajdziecie szczegóły, a klikając w poniższe zdjęcie przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie.



Booking.com

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies