fbpx
11 powodów, dla których warto odwiedzić Warszawę
Blog,  Polska,  Warszawa

Warszawa Pałac w Wilanowie warto zwiedzić

Pałac w Wilanowie to jeden z symboli Warszawy. Chętnie odwiedzany, położony prawie na obrzeżach, a jednak przecież niedaleko centrum miasta, zachęca do zwiedzania. Na wizytę w Wilanowietrzeba przeznaczyć co najmniej 2 godziny. Do zobaczenia bowiem jest nie tylko Pałac, ale także zabytkowy park. To nasza propozycja dla tych, co nadchodzący weekend spędzą w Warszawie. My tam byliśmy 1 czerwca.

Pałac w Wilanowie – trochę historii

Pałac w Wilanowie
Widok od frontu

Barokowy pałac powstał w końcu XVII wieku, w latach 1681 – 1696 dla króla Jana III i jego żony Marii Kazimiery. Co ciekawe boczne skrzydła obiektu zostały dobudowane później w latach 1723 – 1729. Historia pałacu splata się z dziejami największych polskich rodów magnackich. Był siedzibą Sieniawskich, Czartoryskich, Lubomirskich. Potockich, Branickich, no i oczywiście Sobieskich.Dekoracje i wystrój Pałacu przypominają o tych ostatnich w szczególny sposób. Wiele tu bowiem nawiązań do potęgi chwały rodu, a także zgodnie z obwiązującą modą do antyku. Nie będę opisywał szczegółowo historii obiektu, warto jednak przypomnieć, iż w 1805 roku powstało tu jedno z pierwszych publicznych muzeów w Polsce. Była to inicjatywa Stanisława Kostki Potockiego, ówczesnego właściciela Pałacu.

Pałac w Wilanowie – zwiedzanie

Pałac w Wilanowie
Z bliska

Stałą ekspozycję w wilanowskich wnętrzach oczywiście warto obejrzeć. Można  przejść śladami dawnych gospodarzy zamku, w tym Jana III Sobieskiego i królowej Marysieńki. Spacerując i oglądając wracamy do kart naszej historii. Znowu jesteśmy pod Wiedniem, pokonujemy wojska tureckie…

Pałac w Wilanowie
Pomnik Jana III Sobieskiego

Jest jednak zdecydowanie także inna strona naszego zwiedzania. Rzekłbym, ciemna strona. Dosłownie – ciemna strona. Wilanowski pałac gości bowiem wystawę poświęcona królowi Janowi III. Wystawa to nowoczesna, tylko trochę dziwnie oświetlona. Jak rozumiem nie dane mi jest wznieść się na wysoki poziom artystycznego pomysłu twórców ekspozycji. W sumie jednak chciałbym widzieć, co oglądam. Dodatkową atrakcją jest …wyniesienie części eksponatów, aby uczynić przekaz „bardziej czytelnym”.

I wreszcie cześć pomieszczeń oddzielonych jest od zwiedzających dość gęstą, acz przepuszczająca obraz siatką. Przyjmijmy, iż są istotne powody dla których nie można tam wchodzić, ale siatka? Tego rozwiązania jeszcze do tej pory nie widziałem w żadnym muzeum. Spodziewam się, że jeśli te słowa przeczyta ktoś z autorów tego rewolucyjnego pomysłu pouczy mnie, że niewiele wiem, a takie właśnie pomysły zostały już gdzieś zastosowane. Być może tak jest w istocie rzeczy, nie zmienia to jednak mojego przekonania, ze czułem się pszczelarz patrzący przez specjalna siatkę na pszczoły w ulu.

Portret Króla Jana III Sobieskiego
Portret króla
Pałac w Wilanowie
Jedno z zamkowych pomieszczeń

Pałac w Wilanowie – park

Teraz zaś słów parę o parku. Za wizytę płacimy. Bilet możemy kupić tuż przed wejściem do całego wilanowskiego kompleksu (dobre 500metrow od wejścia do parku), albo w automacie przy samym  wejściu. Do automatu stoi kolejka, a jednocześnie dwie osoby sprawdzają bilety, ale ich nie sprzedają. A gdyby tak jedna z nich usiadła w budce i sprzedawała bilety ? Budka stoi, a jakże.

Park
Park

Park jest ładny i duży, a całość zamyka jeziorko po który można popływać w wypożyczonej łodzi. Idylliczny nastrój psują nieco zaniedbane kwiatowe rabaty.

Pałac w Wilanowie
Tulipany takie bez kwiatów

Tulipanom już dawno trzeba było powiedzieć do widzenia. Jest jeszcze coś. To coś, to po prostu śmieci pływające po wodzie.

Staw
Staw

To zdecydowanie „nie wygląda”. Myślę, ze przez szacunek do historycznego miejsca, z powodu pobierania opłaty i ze zwykłego poczucia estetyki trzeba zrobić z tym porządek.

I tak po wizycie w Pałacu i w parku opuszczamy Wilanów. Na pewno warto odwiedzić to miejsce, na pewno warto zobaczyć piękne budowle i park, ale przed gospodarzami Wilanowa chyba jeszcze sporo pracy.

Pałac w Wilanowie
Park, tym razem z ładniejszej strony
Pałac w Wilanowie
Orzeł

Tak zupełnie na koniec – w Wilanowie nie zgłodniejemy. Przybytków gastronomicznych jest tu dostatek.

O innych miejscach w Warszawie możecie też przeczytać.



Booking.com

Dodane przez Marcin dnia 2013-06-20

Małgorzata Bochenek - Pisywałam teksty o turystyce do największych polskich gazet, robiłam zdjęcia. W 2003 roku napisałam przewodnik po Mazowszu i do dziś ten przewodnik funkcjonuje w obiegu. W życiu zawodowym odbyłam stypendia i staże między innymi w Stanach Zjednoczonych. Byłam dziennikarką, scenarzystą, dyrektorem w PAIZ, analitykiem politycznym i wreszcie ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W trakcie podróży prywatnych i służbowych miałam okazję uczestniczyć w obiadach z najważniejszymi światowymi politykami , ale i tuż po wojnie w byłej Jugosławii spać w zagrzebskim hotelu zajętym częściowo przez ludzi wypędzonych z Bośni.

2 komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *