Kapliczka w Inden
Blog,  Europa,  Szwajcaria

W drodze do Inden Leukerbad

Wczorajsza wycieczka na Gemmi trochę nas zmęczyła i dodatkowo zaczęły spadać lawiny. Zamknięto nie które trasy, ale w końcu pogoda się poprawiła.

Jeszcze czasem słychać było huk spadających lawin, ale sytuacja poprawiła się na tyle, że została otwarta trasa wiodąca do Inden. Co prawda do samego Inden nie doszliśmy, ale i tak wycieczka była wspaniała.


Ścieżka wiedzie nad miastem, rozciąga się z niej wspaniały widok.


Po drodze minęliśmy malowniczą kapliczkę św.Antoniego w miejscowości Birchen.


W drodze do Inden oglądaliśmy też ślady po spadających lawinach. Czasem obok przemykał jakiś narciarz na biegówkach. Ustawione wzdłuż trasy ławki pozwalały na chwilę odpoczynku. Naszym punktem docelowym okazała się restauracja, w której wypiliśmy kawę i grzane wino.


Siedzieliśmy na tarasie widokowym, skąd podziwialiśmy malowniczą panoramę.

Wieczorem postanowiliśmy odwiedzić Alpenterme, kolejny kompleks basenowy. Był mniejszy niż Burgebad, ale mniej zatłoczony. W basenie zewnętrznym również były łóżka wodne z masażem i inne urządzenia. Nie można tam jednak awansować, co z Marcinem ze smutkiem zauważyliśmy.



Jeśli lubicie Szwajcarię, zerknijcie tu.

Jeśli chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie.

Jeśli lubicie odkrywać ciekawe miejsca w Polsce, kupcie naszą książkę, szczegóły na jej temat znajdziecie w tym wpisie, a klikając na poniższe zdjęcie, przekierujecie się do naszego sklepu.





Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, jak z niego skorzystacie.



Booking.com


 

Dodane przez Małgosia dnia 2012-12-25

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies