Rezerwat Kręgi Kamienne w Grzybnicy
Blog,  Polska,  Zachodniopomorskie

Rezerwat Kręgi Kamienne w Grzybnicy, miejsce godne uwagi

Rezerwat Archeologiczny Kręgi Kamienne znajduje się dwadzieścia kilometrów od Koszalina. To miejsce odkryto w latach 70-tych XX wieku. Przeprowadzono badania archeologiczne, które pozwoliły odkryć tajemnice tego miejsca. Rezerwat znajduje się w lesie, ale łatwo do niego dojechać samochodem. Na miejscu jest parking i tablice informacyjne.

Rezerwat Kręgi Kamienne w Grzybnicy, jeden z mniejszych kręgów
Jeden z mniejszych kręgów

Rezerwat Kręgi Kamienne w Grzybnicy – wnioski z badań archeologów

Miejscowa ludność znała ta tajemnicze miejsce w lesie, ale błędnie sądziła, że jest to cmentarz żydowski. Po przebadaniu stanowiska archeologicznego w 1979 roku utworzono rezerwat archeologiczny. Podczas badań zespół Ryszarda Wołągiewicza odkrył: pięć kręgów kamiennych, dwa kurhany, czternaście płaskich bruków kolistych, wieniec kolisty podwójny, dwa bruki trójkątne, dwanaście małych bruków płaskich i sześć stosów ciałopalnych nakrytych kamieniami. Odkryto też sto jeden pochówków szkieletowych i ciałopalnych.

Na podstawie przeprowadzonych badań archeolodzy stwierdzili, że mamy tu do czynienia z kulturą wielbarską (inaczej gocko-gepidzka). Zastanawiano się też, skąd na tym terenie wzięły się kamienne kręgi. Naukowcy doszli do wniosku, iż najpewniej zwyczaj ten przeniesiono ze Skandynawii. Cmentarzyska powstały w I wieku naszej ery, a stopniowo zaczęły zanikać w III wieku, a sama kultura wielbarska zaczęła rozprzestrzeniać się w kierunku południowo-wschodnim. Ale na obszarze wschodniej Polski nie pojawiły się już kamienne kręgi.

Jeden z bruków kolistych
Jeden z bruków kolistych

Trochę więcej o kamiennych kręgach

Poza południową Skandynawią i Pomorzem podobne obiekty odkryto też w północnych Niemczech. Od dawna naukowcy próbowali wyjaśnić funkcję, jaką pełniły kręgi. Początkowo kojarzone je z grobowcami, ale okazało się, że pochówki w kręgach nie są powszechne. Archeolodzy zauważyli, iż w społeczności Wikingów i wcześniejszych Gotów, ważną rolę pełniły zgromadzenia publiczne, czyli wiece. Rozpatrywano na nich ważne problemy plemienia, podejmowano uchwały, rozpatrywano kwestie sporne. Wiece zwoływano co najmniej dwa razy do roku – wiosną i jesienią. Łączyły się one z praktykami religijnymi.

Usytuowanie kręgów kamiennych jako miejsc kultowych w obrębie cmentarzysk świadczy o duchowym związku ludów pierwotnych z przodkami. Same kręgi były też miejscem składania ofiar, o czym świadczą stosy całopalne odkrywane obok grobów jamowych, zwłaszcza z przepalonymi kośćmi. Z kolei skupiska potłuczonych naczyń mogą świadczyć o odbywających się tu ucztach kultowych i innych obrzędach.

Rezerwat Kręgi Kamienne w Grzybnicy, krąg podwójny
Krąg podwójny

Rezerwat Kręgi Kamienne w Grzybnicy – zwiedzanie

Zaopatrzyłam Was już w kontekst historyczny, czas więc na zwiedzanie. Dokładny opis dojazdu znajdziecie na końcu tekstu w rozdziale Informacje praktyczne. Jak już dojedziecie na miejsce warto poczytać informacje znajdujące się na tablicach i można wyruszyć do lasu. Nie ma problemów ze znalezieniem wszystkich sześciu kręgów. Największe są dwa pierwsze, kolejne są już mniejsze. Naukowcy przypuszczają, że te większe gromadziły całą wspólnotę, a mniejsze na przykład tylko daną rodzinę czy ród.

Spacer po lesie jest przyjemnością samą w sobie. Po znalezieniu kolejnego kręgu warto poczytać, co tam archeolodzy znaleźli w pobliżu. Trzeba jednak uważać, bo radiesteci zwracają uwagę na energię, która jest obecna w tym miejscu.

Jeden z kręgów na tle lasu
Jeden z kręgów na tle lasu

Energia

Radiesteci twierdzą, że kamienie w Grzybnicy emitują energie. Ponoć pulsują ciepłem, światłem i szczególnym rodzajem siły magnetycznej. Zjawisko ma miejsce jedynie tam, gdzie są kamienne kręgi. Radiesteci twierdzą, że taki obszar silnie emituje światło czerwone, co może u przebywających tu osób powodować niepokój, a nawet strach. Promieniowanie podobno zakłóca działanie urządzeń elektromagnetycznych. Piszę podobno, bo korzystałam z nawigacji w telefonie i działała całkiem dobrze.

Jakiegoś specjalnego działania energii nie zauważyłam, pewnie zbyt krótko poddawałam się jej wpływowi, a podobno rezerwat jest miejscem mocy.

Rezerwat Kręgi Kamienne w Grzybnicy, całkiem duży obszar mocy
Całkiem duży obszar mocy

Rezerwat Kręgi Kamienne w Grzybnicy – Drzewo Czarownic

Duże Drzewo z pięcioma odnogami, obwieszone różnymi przedmiotami, robi naprawdę duże wrażenie. Według całkiem współczesnych wierzeń powieszenie jakiegoś ważnego dla nas przedmiotu na tym drzewie, spowoduje, iż bogowie będą dla nas łaskawi i obdarzą nas dobrą energią. Nie można zabierać cudzych darów. Bogowie w takim wypadku będą bezwzględni.

Obok drzewa znajduje się Szałas Czarownic i niektórzy nawet w nim nocują.

Rezerwat Kręgi Kamienne, drzewo czarownic w pełnej krasie
Drzewo czarownic w pełnej krasie

Spacer nad rzekę

Wiedziałam, że w pobliżu rezerwatu przepływa rzeka Radew i właśnie posiłkując się nawigacją chciałam do niej dojść. Z powodu podmokłego terenu do samej wody nie udało mi się dotrzeć, ale widoki były piękne, więc warto było.

W drodze nad rzekę
Właśnie taki widok

Jeśli

lubicie Zachodniopomorskie, zerknijcie tu:

chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie

fascynuje Was Polska i chcecie odwiedzić piękne miejsca, kupcie nasz ebook, szczegóły na jego temat znajdziecie w tym wpisie, a gdy klikniecie w poniższy obrazek, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele.Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies