Skansen w Wygiełzowie

Skansen w Wygiełzowie, czym nas zaskoczył

Plany na poprzedni weekend mieliśmy bardzo ambitne, niestety udało nam się zrealizować ich tylko połowę. Ale na szczęście coś się udało. Byliśmy w Krakowie i muszę pochwalić drogę krakowską E 7. Jest gotowa obwodnica Radomia i naprawdę zostało już bardzo niewiele jednopasmowej jezdni na trasie pomiędzy Krakowem i Warszawą. Jedzie się dużo szybciej, nam podróż[…]

Z Ejlatu do Jerozolimy

Z Ejlatu do Jerozolimy, droga z fantastycznymi widokami

8 listopada 2018 Dzisiejszy dzień spędziliśmy w drodze. Z Ejlatu wyruszyliśmy o 10, do Jerozolimy dotarliśmy o 15. Droga wcale mi się nie dłużyła, bo krajobrazy były tak fantastyczne, że cały czas gapiłam się przez okno. Czasem usiłowałam zrobić zdjęcie. Niestety okno było brudne, co widać. Bilet na te ponad 300 kilometrów kosztował 70 szekli.[…]

Tel Awiw

Tel Awiw – modernizm, bazar i plaża, dziennik z Izraela

Tel Awiw 1 listopada 2018 Ruszyliśmy w kolejną podróż i znów, jak w przypadku podróży do Gruzji, będę prowadzić dziennik. Taka forma sprawdza się najbardziej, bo pozwala na bieżąco notować wszelkie szczegóły i impresje. Zapraszam więc, abyście towarzyszyli nam w podróży do Izraela. Teksty, jak zawsze, będą ukazywać się w poniedziałek i w czwartek, zawsze[…]

Zamek w Drzewicy

Zamek w Drzewicy i inne atrakcje, które mogą zaskoczyć

Po próbach odszukania pozostałości sanatoryjnych w Nowym Mieście nad Pilicą, ruszyliśmy dalej, aby zatrzymać się w Drzewicy. Od dawna ciągnęły nas tu okazałe ruiny zamku, które oglądaliśmy na różnych fotografiach. Zamek w Drzewicy – jak do niego dotrzeć? Zamek znajduje się blisko mostu, z którego zresztą wygląda najlepiej. Z mostu prowadzą w dół schody, niestety,[…]

Lubniewice, Łagów, Międzyrzecz

Lubniewice, Łagów, Międzyrzecz – nasza wycieczka

Weekend, w którym postanowiliśmy poznać trochę województwo lubuskie obfitował w atrakcje. Zwiedziliśmy piękny, dawny klasztor cystersów w Gościkowie, byliśmy pod ziemią w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym, odwiedziliśmy też interesujące miasta i dziś będzie właśnie o nich. Lubniewice, Łagów, Międzyrzecz – Lubniewice Miasto leży nad dwoma jeziorami i to dla nich tu przyjechaliśmy. Zaplanowaliśmy w tym miejscu[…]

Międzyrzecki Rejon Umocniony

Międzyrzecki Rejon Umocniony – bunkry i podziemne korytarze

O tym systemie fortyfikacji czytałem już dawno. Wciąż jednak wyprawa w okolice Międzyrzecza jakoś nie dochodziła do skutku. No a poza tym te wątpliwości – czy oglądanie dawnych umocnień, bunkrów będzie ciekawe? Wreszcie pojechaliśmy w tamte strony i powiem szczerze, ani przez moment się nie nudziliśmy. Międzyrzecki Rejon Umocniony – gdzie to jest? Aby dotrzeć[…]

Gołąb

Gołąb manierystyczne zabytki i Muzeum Nietypowych Rowerów

W Puszczy Kozienickiej z przyczyn, które opisałam w poprzednim wpisie, nie zabawiliśmy zbyt długo, szkoda więc nam było wracać do Warszawy. Przypomnieliśmy sobie o Muzeum Nietypowych Rowerów w Gołębiu, a także o znajdujących się tam zabytkach manierystycznych. Gołąb był od dawna na naszej liście, ale ciągle jakoś nie było nam po drodze. Gołąb – kościół[…]

Bardo

Bardo i jego zupełnie dla nas niespodziewane atrakcje

Bardo miało być naszym miejscem noclegowym. Znaleźliśmy tam hotel i postanowiliśmy spędzić noc, ale niespodziewanie okazało się, że miasto oferuje wiele atrakcji i zostaliśmy trochę dłużej. Nasza wizyta zaczęła się niezbyt pomyślnie, bo po tym, jak zmarzłam w Henrykowie i zagrzałam się barszczem w Ziębicach, dostałam gorączki, więc zaraz po przybyciu na miejsce musiałam położyć[…]

Muzeum Czerwonego Krzyża w Genewie

Muzeum Czerwonego Krzyża w Genewie robi wrażenie

Nasz samolot wylądował wcześnie i mieliśmy jeszcze trochę czasu przed umówionym spotkaniem. Genewę poznajemy już od jakiegoś czasu, zwiedzając główne atrakcje miasta. Na tej liście jest także Muzeum Czerwonego Krzyża. Postanowiliśmy tym razem właśnie tam się wybrać. Muzeum Czerwonego Krzyża w Genewie – gdzie jest? Muzeum znajduje się w dzielnicy międzynarodowej, czyli tam, gdzie mieści[…]

Madryt podczas okropnej pogody

Madryt podczas okropnej pogody też cieszy

Po zwiedzeniu Saragossy zostawiliśmy sobie trochę czasu na pobyt w Madrycie. Chcieliśmy odwiedzić stare, lubiane miejsca, obejrzeć wystawy i pooddychać atmosferą miasta. Trochę nam pogoda pokrzyżowała te plany. Nieciekawie zaczęło się już po drodze. Wracaliśmy pociągiem AVE, czyli hiszpańskim superekspresem (jedzie nawet z prędkością 300 km na godzinę) i gdzieś w połowie trasy zaskoczyła nas[…]