Brok, Nur

Brok, Nur – wycieczka po wschodnim Mazowszu

W niedzielę miała być piękna pogoda, a nasz samochód wreszcie został naprawiony, pojechaliśmy więc odwiedzić wschodnie Mazowsze. Przyjechaliśmy chyba trochę za wcześnie, wiosna nie chciała się pokazać, a i pogoda nie była tak dobra, jak zapowiadano. Brok i jego historia Miasto jest bardzo stare. Wzmianka o nim pojawiła się już w 1203 roku. A mianowicie[…]

Broug en Bresse

Bourg en Bresse – opactwo, kurczaki i stare domy

Bour pog en Bresse leży we Francji, ale dość blisko Genewy. Pociąg TGV jedzie godzinę z kawałkiem. Wybraliśmy się tu tropem kolejnej romantycznej historii, a także sławnych kurczaków. Było warto. Bourg en Bresse – historia opactwa Monastere Royal de Broy wybudowano w XVI wieku z inicjatywy Małgorzaty Austriackiej. Było to po śmierci jej ukochanego męża[…]

Melk

Melk barokowe opactwo, które zachwyca

Z Wiednia pojechaliśmy na wycieczkę do Melku i zwiedzaliśmy opactwo w towarzystwie wyjątkowo miłej przewodniczki. Melk – jak tu dojechać? Do Melku pojechaliśmy pociągiem i zapłaciliśmy za swoją niewiedzę. A było tak… W automacie kupiliśmy bilety na kolej państwową, a pojechaliśmy linią prywatną WestBahn, no i w pociągu musieliśmy kupić drugi bilet. Bilety na przejazd[…]

Skansen w Wygiełzowie

Skansen w Wygiełzowie, czym nas zaskoczył

Plany na poprzedni weekend mieliśmy bardzo ambitne, niestety udało nam się zrealizować ich tylko połowę. Ale na szczęście coś się udało. Byliśmy w Krakowie i muszę pochwalić drogę krakowską E 7. Jest gotowa obwodnica Radomia i naprawdę zostało już bardzo niewiele jednopasmowej jezdni na trasie pomiędzy Krakowem i Warszawą. Jedzie się dużo szybciej, nam podróż[…]

Z Ejlatu do Jerozolimy

Z Ejlatu do Jerozolimy, droga z fantastycznymi widokami

8 listopada 2018 Dzisiejszy dzień spędziliśmy w drodze. Z Ejlatu wyruszyliśmy o 10, do Jerozolimy dotarliśmy o 15. Droga wcale mi się nie dłużyła, bo krajobrazy były tak fantastyczne, że cały czas gapiłam się przez okno. Czasem usiłowałam zrobić zdjęcie. Niestety okno było brudne, co widać. Bilet na te ponad 300 kilometrów kosztował 70 szekli.[…]

Tel Awiw

Tel Awiw – modernizm, bazar i plaża, dziennik z Izraela

Tel Awiw 1 listopada 2018 Ruszyliśmy w kolejną podróż i znów, jak w przypadku podróży do Gruzji, będę prowadzić dziennik. Taka forma sprawdza się najbardziej, bo pozwala na bieżąco notować wszelkie szczegóły i impresje. Zapraszam więc, abyście towarzyszyli nam w podróży do Izraela. Teksty, jak zawsze, będą ukazywać się w poniedziałek i w czwartek, zawsze[…]

Zamek w Drzewicy

Zamek w Drzewicy i inne atrakcje, które mogą zaskoczyć

Po próbach odszukania pozostałości sanatoryjnych w Nowym Mieście nad Pilicą, ruszyliśmy dalej, aby zatrzymać się w Drzewicy. Od dawna ciągnęły nas tu okazałe ruiny zamku, które oglądaliśmy na różnych fotografiach. Zamek w Drzewicy – jak do niego dotrzeć? Zamek znajduje się blisko mostu, z którego zresztą wygląda najlepiej. Z mostu prowadzą w dół schody, niestety,[…]

Lubniewice, Łagów, Międzyrzecz

Lubniewice, Łagów, Międzyrzecz – nasza wycieczka

Weekend, w którym postanowiliśmy poznać trochę województwo lubuskie obfitował w atrakcje. Zwiedziliśmy piękny, dawny klasztor cystersów w Gościkowie, byliśmy pod ziemią w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym, odwiedziliśmy też interesujące miasta i dziś będzie właśnie o nich. Lubniewice, Łagów, Międzyrzecz – Lubniewice Miasto leży nad dwoma jeziorami i to dla nich tu przyjechaliśmy. Zaplanowaliśmy w tym miejscu[…]

Międzyrzecki Rejon Umocniony

Międzyrzecki Rejon Umocniony – bunkry i podziemne korytarze

O tym systemie fortyfikacji czytałem już dawno. Wciąż jednak wyprawa w okolice Międzyrzecza jakoś nie dochodziła do skutku. No a poza tym te wątpliwości – czy oglądanie dawnych umocnień, bunkrów będzie ciekawe? Wreszcie pojechaliśmy w tamte strony i powiem szczerze, ani przez moment się nie nudziliśmy. Międzyrzecki Rejon Umocniony – gdzie to jest? Aby dotrzeć[…]

Gołąb

Gołąb manierystyczne zabytki i Muzeum Nietypowych Rowerów

W Puszczy Kozienickiej z przyczyn, które opisałam w poprzednim wpisie, nie zabawiliśmy zbyt długo, szkoda więc nam było wracać do Warszawy. Przypomnieliśmy sobie o Muzeum Nietypowych Rowerów w Gołębiu, a także o znajdujących się tam zabytkach manierystycznych. Gołąb był od dawna na naszej liście, ale ciągle jakoś nie było nam po drodze. Gołąb – kościół[…]