Jeden dzień w Gandawie
Belgia Inne miejsca Jeden dzień w ... Wycieczki

Jeden dzień w Gandawie, czyli wszystko, co najważniejsze

Miasto znajduje się w belgijskiej Flandrii i po niderlandzku nazywa się Gent. Tereny te były zamieszkane już przez Celtów. Ważnym wydarzeniem było przybycie francuskiego mnicha Amanda, który chciał nawrócić mieszkańców. Dopiero gdy przywrócił życie skazańcowi powieszonemu na szubienicy, osiągnął sukces. Mieszkańcy zaczęli przyjmować chrześcijaństwo, a mnich ze swoim przyjacielem Bawonem
Zwiedzanie Gandawy
Belgia Blog Inne miejsca

Zwiedzanie Gandawy, to była prawdziwa przyjemność

Po dwóch dniach biegania po Antwerpii i zwiedzania licznych muzeów, trochę zmęczeni dotarliśmy do Gandawy. Tu zaś najfajniejsze było pływanie łódką, ale po kolei, rozpoczynamy zwiedzanie Gandawy. [caption id="attachment_3939" align="aligncenter" width="640"] Woda przecina miasto[/caption] Zwiedzanie Gandawy – trochę informacji praktycznych na początek Do Gandawy (Gent)  przyjechaliśmy pociągiem, podróż z Antwerpii
Co zwiedzać w Antwerpii
Belgia Blog Inne miejsca

Co zwiedzać w Antwerpii? Przeczytajcie, to się dowiecie

W zeszłym roku w listopadzie odwiedziliśmy Brugię i byliśmy bardzo zadowoleni, w tym roku postanowiliśmy zwiedzić Antwerpię i Gandawę, co również okazało się świetnym pomysłem. W Antwerpii spędziliśmy dwie noce. Zwiedzaliśmy jak szaleni, a wszystko przez to, że kupiliśmy kartę Antwerp 48. Żartuję. Zakup karty bardzo nam się opłacił. A
warto odwiedzić Brugię
Belgia Inne miejsca Niezbędnik Warto

Dlaczego warto odwiedzić Brugię? 10 powodów

Brugia urzekła nas od pierwszego wejrzenia. Spędziliśmy tu miły przedłużony weekend, bawiąc się wyjątkowo dobrze. Zanim przejdę do wymienienia 10 powodów, muszę wspomnieć jeszcze o fantastycznej atmosferze i miłych ludziach. Turysta czuje się w Brugii gościem mile widzianym. A teraz do rzeczy: Warto odwiedzić Brugię - powód pierwszy: kanały, nie
Belgia Inne miejsca Niezbędnik Praktycznie

Flandryjskie jedzenie, czyli co jedliśmy w Brugii

Z racji bliskości do morza podstawę naszej diety stanowiły ryby i owoce morze. Właściciel pensjonatu, w którym spaliśmy polecił nam restaurację na targu rybnym „Den Gouden Korpel”. Mieliśmy zamiar zjeść w bistro, ale pomyliły nam się wejścia i trafiliśmy do restauracji. Zamówiliśmy tu flandryjski klasyk, czyli waterzooi w wersji rybnej.