Zwiedzanie kościoła w Sękowej

Zwiedzanie kościoła w Sękowej, warto tu przyjechać

Dziś będę kontynuować naszą podróż po Małopolsce. Ci z Was, którzy śledzą naszą stronę na Facebooku, wiedzą, że odwiedziliśmy niedawno Wenecję, ale na relację musicie jeszcze trochę poczekać. Do Sękowej udaliśmy się prosto z Biecza i kościoła udało nam się nie zauważyć. Musieliśmy jeszcze raz wrócić do miejscowości i trochę bardziej skupić uwagę. Kościół nas[…]

Byliśmy w Bieczu

Byliśmy w Bieczu, krótko i tylko przejazdem, ale było warto

Napisałam Wam o kościele w Binarowej, zachęcając ze wszystkich sił do odwiedzenia tego miejsca. Nie wspomniałam, że Binarowa leży właściwie na przedmieściach Biecza. Postanowiliśmy oczywiście obejrzeć to miasto. Ale jak to ze zwiedzaniem bywa, uroda kościoła w Binarowej trochę nas przytłoczyła i do zwiedzania Biecza nie przyłożyliśmy się tak mocno. W dodatku kolegiata oczywiście była[…]

Kościół w Binarowej

Kościół w Binarowej, przepiękny zabytek na liście UNESCO

Do tej pory odwiedziliśmy dwa kościoły drewniane kościoły znajdujące się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, był to kościół św. Leonarda w Lipnicy Murowanej i kościół w Dębnie Podhalańskim. A dziś zapraszam do Binarowej. To świetne miejsce, nie dość że sam kościół zachwyca, to pani przewodniczka z wielkim zacięciem opowiada o wszystkich szczegółach i wcale jej[…]

Karlowe Wary

Karlowe Wary, czyli urok pięknego uzdrowiska

Tak nas jakoś ciągnęło do tych Karlowych Warów, no więc w końcu pojechaliśmy. Miasto jest pięknie położone na wzgórzach i w dolinie, w centrum płynie rześko rzeka, domy, hotele i pensjonaty zachowały swój secesyjny urok, a wszędzie dookoła słychać język rosyjski. Jak widać zaczyna się ciekawie. Karlowe Wary – trochę historii Historia miejscowości zaczyna się[…]

Co u nas? Kwiecień

Co u nas? Kwiecień – podsumowanie podróżniczo-kulturalne

Chciałam napisać, że się z tym wpisem spóźniłam, ale przecież zawsze publikuję go już po rozpoczęciu nowego miesiąca. Tym razem aż do 7 maja byliśmy w Czechach, a później trzeba było ogarnąć rzeczywistość. Co u nas? Kwiecień – podróże Początek miesiąca spędziliśmy w Biebrzańskim Parku Narodowym, pogoda była doskonała i odbyliśmy długą wędrówkę po mokradłach,[…]

Czeski Krumlov

Czeski Krumlov, to miasto nas zauroczyło

Wyobraźcie sobie małe miasteczko, które zachowało w pełni średniowieczną i renesansową zabudowę, leżące nad pięknie wijącą się przez centrum rzeką z górującym nad wszystkim potężnym zamkiem na skale. To właśnie Czeski Krumlov, miasto znajdujące się na  liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jechaliśmy tu z Kromierzyża długo, bo Czeski Krumlov leży na samym południu, gdzieś na cyplu[…]

Kromierzyż Pałac Arcybiskupi

Kromierzyż Pałac Arcybiskupi, park i ogrody

Do Kromierzyża mieliśmy jechać na początku naszej podróży po Czechach, ale okazało się, że w Zamku Arcybiskupim właśnie kręcą film i zwiedzanie było możliwe dopiero za dwa dni. Odwróciliśmy kolejność, zwiedziliśmy najpierw Ołomuniec, o czym Wam już pisałam i pojechaliśmy do Kromierzyża. Mam tu problem, jeśli chodzi o pisownię nazwy miasta po polsku, spotyka się[…]

Zwiedzanie Ołomuńca

Zwiedzanie Ołomuńca, miasta ze wspaniałą historią

Majowy weekend postanowiliśmy spędzić (nie, nie w Hiszpanii) w Czechach. Do Ołomuńca dotarliśmy w piątek wieczorem po koszmarnej drodze, cały czas padał deszcz i był olbrzymi tłok. Ale w sobotę już byliśmy zadowoleni, że mamy cały dzień zwiedzania przed sobą. A zwiedzać naprawdę jest co. Zwiedzanie Ołomuńca – trochę historii Ołomuniec to dawna stolica Moraw[…]

Księżna Daisy w Pszczynie

Księżna Daisy w Pszczynie

Pisałam wam już o księżnej Daisy przy okazji relacji z Książa. Także wtedy obiecywałam, że odwiedzę Pszczynę, kolejną posiadłość rodową męża Daisy Hansa Hochberg von Pless. Minęło trochę czasu, skończyła się niestety wystawa przedstawiająca klejnoty Daisy, ale w końcu do Pszczyny dotarliśmy i było warto. Z zewnątrz może lepiej prezentuje się zamek w Książu, ale za[…]

Co u nas? Marzec

Co u nas? Marzec – podsumowanie podróżniczo-kulturalne

Uwielbiam wiosnę, kiedy dni stają się coraz dłuższe, a cały świat rozkwita w jednej chwili. Zazwyczaj jest to w kwietniu, ale w tym roku obserwujemy przyspieszenie i pierwsze oznaki wiosny pojawiły się już w marcu. No i dzień wreszcie stał się dłuższy. Co u nas? Marzec – podróże Tym razem wybraliśmy się samochodem do Drezna.[…]