Wypożyczanie samochodów w Hiszpanii – kilka uwag osobistych

Długo nie mogliśmy się zdecydować na skorzystanie z ofert wypożyczalni samochodów. Po pierwsze, nie mieliśmy takiej potrzeby, ale po drugie, nie wiedzieliśmy, jak się do tego zabrać. Kiedy jednak postanowiliśmy zwiedzić Estremadurę, a potem pojechać na południe, okazało się, że poruszanie się komunikacja publiczną jest czasochłonne i kłopotliwe. Wtedy postanowiliśmy skorzystać z wypożyczalni.

Wypożyczanie samochodów w Hiszpanii – przed wyjazdem

Przed wyjazdem zainstalowaliśmy aplikację firmy Rentalcars i to za jej pośrednictwem znaleźliśmy interesujący nas samochód. Rentalcars to wyszukiwarka dzięki której można zapoznać się z ofertą wielu wypożyczalni. Działa na podobnej zasadzie jak booking.com. Oczywiście można skorzystać bezpośrednio ze strony konkretnej wypożyczalni, ale w takiej sytuacji brak nam porównania. Wróćmy jednak do naszych poszukiwań. cen i ocen świadczonych usług.   Chcieliśmy wypożyczyć opla corsę, bo kiedyś takim jeździłam. Trzeba było wypełnić specjalny formularz, zdecydować się, jakie chcemy mieć ubezpieczenie i to właściwie wszystko.

Wypożyczanie samochodów w Hiszpanii – na miejscu

Na miejscu, w Madrycie, zgłosiliśmy się do wypożyczalni (terminal 1 na lotnisku Barajas). To już oczywiście jest konkretna wypożyczalnia na której ofertę zdecydowaliśmy się przeglądając Rentalcars. Okazało się, że czeka na nas volkswagen polo. Nie mieliśmy nic przeciwko temu. Za pierwszym razem nie wykupiliśmy pełnego ubezpieczenia. Na mojej karcie kredytowej zabezpieczono pewną kwotę pieniędzy i dostaliśmy kluczyki. Teraz pozostawało przejść na parking wypożyczalni, zgłosić się w odpowiednim punkcie i wraz z pracownikiem obejrzeć samochód.

Ja na wszelki wypadek zrobiłam zdjęcia wszystkich rys i zadrapań, ale nie było to na nic potrzebne. Warto jednak sprawdzić, czy zostały one zaznaczone na specjalnym dokumencie odbioru.

No i w drogę. Za dodatkowe pieniądze można wypożyczyć samochód z nawigacją, ale my nie korzystaliśmy z tej opcji, wystarczył nam telefon. W ofercie wypożyczalni jest oczywiście sporo innych opcji dodatkowych, no i także oczywiście płatnych.

Zdecydowaliśmy się na opcję z pełnym bakiem, co oznacza, że dostaliśmy samochód zatankowany do pełna i musieliśmy też oddać zatankowany do pełna.

Podczas naszej pierwszej podróży zdecydowaliśmy się oddać samochód w Sewilli. Kosztowało nas to dodatkowe 50 euro, a biorąc pod uwagę fakt, że i do Madrytu wracaliśmy pociągiem, to nie był to chyba najlepszy pomysł, w każdym razie z ekonomicznym podróżowaniem miał niewiele wspólnego.

Wypożyczanie samochodów w Hiszpanii – na co jeszcze uważać

Nie tylko oddawanie samochodu w innym miejscu może wiązać się z dodatkową opłata. Niekiedy wypożyczając auto można spotkać się z ofertą w której możemy w ustalonej cenie przejechać określoną liczbę kilometrów. Przekroczenie powoduje dodatkowe opłaty. No i wreszcie ostatnia rzecz. Jeśli samochodem będzie kierować więcej niż jedna osoba w trakcie okresu wypożyczenia, to także musi zostać zawarte w kontrakcie. Odradzamy kombinacje-hiszpańska policja i Guardia Civil są konkretne i stanowcze w egzekwowaniu prawa.

Zapłaciłam też jeden mandat, bo przejechałam na żółtym świetle, co jest w Hiszpanii zakazane.

Z wypożyczalni na lotnisku w Madrycie wyjeżdża się na obwodnicę, która prowadzi do autostrad biegnących w różne strony. Bywa to trochę stresujące, jeśli trafimy na szczyt popołudniowy i spotkamy się na drodze z ludźmi wracającymi z pracy w Madrycie do domu, gdzieś pod Madrytem.

Podczas zdawania samochodu na lotnisku w Madrycie, trzeba bardzo uważać, aby nie pomylić drogi i już po skręceniu w stronę terminala numer 1, trzeba odbić w lewo, aby nie podjechać na sam terminal i na parking, z którego nie można się przedostać na parking wypożyczalni. Tak kiedyś zrobiliśmy i musieliśmy jeszcze raz wyjechać na obwodnicę i przejechać kilkanaście kilometrów.

Wypożyczanie samochodów w Hiszpanii

Dzięki temu, że jeździliśmy samochodem, mogliśmy podziwiać takie hiszpańskie krajobrazy

Wypożyczanie samochodów w Hiszpanii

A także wprawić się w jeździe po takich ulicach

Wypożyczanie samochodów w Hiszpanii – problemy

Właściwie drobne kłopoty mieliśmy dwa razy. Po raz pierwszy, kiedy w aucie zapaliła się kontrolka, sugerująca małą ilość oleju. Podjechaliśmy na najbliższą stację benzynową i poprosiliśmy o pomoc. Byliśmy tak zadowoleni z rozwiązania problemu, że nawet nie poprosiliśmy o rachunek, aby później pobrać rekompensatę z wypożyczalni.

Drugi problem polegał na tym, że dostaliśmy nowoczesny samochód seat leon, który miał inny hamulec ręczny niż ten, z którym się do tej pory spotykałam. Niestety, pracownik wypożyczalni powiedział mi, że aby odblokować hamulec trzeba nacisnąć nożny pedał hamulca. Spróbujcie to sobie wyobrazić, zwłaszcza na skrzyżowaniu, na które wiodła droga pod górę. Metodą prób i błędów rozpoznałam, że to trzeba naciskać pedał gazu, który zwalnia automatycznie hamulec.

Więcej problemów nie mieliśmy, zablokowane pieniądze szybko znajdowały się z powrotem na naszym koncie.

Najlepiej oczywiście jeździło się tym seatem, bo nie miał żadnych problemów w pokonywaniu hiszpańskich wzniesień (mocny silnik). Volkswagen polo  z silnikiem 1.0 czasem miał. Warto pamiętać o mocy silnika wypożyczając auto.

Tego leona zresztą dostaliśmy po wykupieniu pełnego ubezpieczenia. Tak zrobiliśmy ostatnim razem i w sumie nam się to opłacało. Nie denerwowaliśmy się, że coś się stanie i jeździliśmy dobrym i wygodnym samochodem.

Nie podaję cen, bo to zależy, jak wcześnie zdecydujecie się wynająć samochód i na jak długo.

Nie przywiązywałam się do wypożyczonych samochodów i okazało się, że żadnego z nich nie mam na zdjęciu.

Related Post

Hello Awin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *