Wycieczki Burano, Murano, Lido to sama przyjemność

W tekście o Wenecji zapowiedziałam, że osobno napiszę o zwiedzaniu wysp, czas się wywiązać z danego słowa. Na wstępie tylko zaznaczę, iż nie przeznaczyliśmy osobnego dnia na odwiedzenie wysp. Było tak, że zmęczeni zwiedzaniem kolejnych zabytków, wsiadaliśmy w tramwaj wodny (mieliśmy bilet na 3 dni, co bardzo polecam) i płynęliśmy na którąś z wysp.

Wycieczki Burano, Murano, Lido – Burano

Najpierw odwiedziliśmy Burano i dlatego w moim tekście też znalazła się na pierwszym miejscu. Droga na tę wyspę zajmuje najwięcej czasu, płynęliśmy chyba ponad pół godziny. Warto zająć miejsce siedzące, najlepiej przy oknie. Pierwsze nasze wrażenie było takie, że na Burano jest bardzo kolorowo. Są tacy, którzy nie lubią domów pomalowanych na różne intensywne kolory, bo wydają im się zbyt jarmarczne. My akurat lubimy, jak jest kolorowo, więc nam się na Burano podobało.

Właściciele domów, jak chcą je pomalować muszą prosić o zgodę lokalne władze i ustalić kolor, na jaki dany dom ma być pomalowany.

Wycieczki Burano, Murano, Lido

Prawda, że kolorowo?

Na Burano mieszka około czterech tysięcy stałych mieszkańców. Jest tu też dość dużo turystów skupionych na głównej ulicy. Niegdyś wyspa słynęła z koronkarstwa. Dziś też można tu kupić serwetki i obrusy. Jest też muzeum koronkarstwa, do którego jednak nie dotarliśmy. Jeśli kupicie bilet zbiorczy do Pałacu Dożów i innych muzeów, będzie je mieli na liście.

My po Burano spacerowaliśmy i robiliśmy zdjęcia. Wypiliśmy też po kieliszku wina i kupiliśmy maskę wenecką, która była tu tańsza niż w mieście. Maska jest porządna, ręcznie malowana, a sprzedawca-wytwórca skarżył się na podatki i kryzys w państwie włoskim.

Wycieczki Burano, Murano, Lido

Ulica nad kanałem

 

Wycieczki Burano, Murano, Lido

Główny plac

 

Wycieczki Burano, Murano, Lido

Jeden z kanałów

 

Wycieczki Burano, Murano, Lido

I z widokiem na lagunę

 

 

Wycieczki Burano, Murano, Lido – Murano

Murano słynie ze szkła i być może do ozdobnych żyrandoli trzeba się przyzwyczaić, ale są one na pewno jedyne w swoim rodzaju. Na Murano płynie się krótko, kilka minut i już się jest na miejscu. Znajduje się tu wiele sklepów z różnymi szklanymi wyrobami, ładnymi i czasem drogimi. Ale nie jest tak, jak przeczytaliśmy w jednym z blogów, że wyroby na Murano są droższe niż w Wenecji. Jest tu po prostu większy wybór. Nam się wiele z nich podobało.

Odwiedziliśmy muzeum szkła, które też dostaliśmy w pakiecie z Pałacem Dożów. Można się w nim zapoznać z historią rozwoju szkła na wyspie. Zgromadzono przedmioty z różnych epok, także rzadkie okazy z epoki renesansu. W XIII wieku powstała już huta szkła, wtedy też wszystkie piece do wypalania przeniesiono z Wenecji na Murano, aby zapobiec pożarom.

Pospacerowaliśmy też nad kanałami. Nie wzięliśmy udziału w pokazie produkcji wyrobów szklanych, bo nie zmieścił się on w naszym napiętym harmonogramie, ale słyszeliśmy, że warto. My skupiliśmy na spacerze wzdłuż kanałów i na podziwianiu wyrobów na sklepowych wystawach.

Wycieczki Burano, Murano, Lido

Kanał na Murano

 

Wycieczki Burano, Murano. Lido

Słynny żyrandol

 

Wycieczki Burano, Murano, Lido

Jeszcze jeden widoczek

Wycieczki Burano, Murano, Lido – Lido

Na Lido pojechaliśmy na plażę. Marcin, jak zobaczył, jaka woda jest ciepła wybrał się nawet drugi raz. Na Lido jeżdżą samochody i to na pewno nie nadawało wyspie uroku. Jest to miejsce prestiżowe, dużo tu luksusowych hoteli. Właśnie na Lido odbywa się słynny festiwal filmowy. My jednak skupiliśmy się plażowaniu. Podstawową zaletą była temperatura wody, pewnie około 24 stopni, tak na oko. W każdym razie ja pływałam, co znaczy, że woda była naprawdę ciepła.

Sama plaża nas nie zachwyciła. Jest piaszczysta, ale piasek jest dość gruby i ciemny. Było sporo ludzi i ciągle ktoś chciał nam coś sprzedać, mimo informacji, że kupowanie nielegalnych rzeczy też jest przestępstwem. Ale było miło wejść do wody w dość upalny dzień.

Wycieczki Burano, Murano, Lido

Ta plaża nas nie zachwyciła, tu nie jest tłoczno, bo odeszliśmy kawałek od wejścia

 

 

 

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *