Weekend w okolicy Bolesławca, czyli znów Dolny Śląsk

Tytułu tekstu nie należy brać dosłownie, bo opisuję tu weekend, jaki sami spędziliśmy na Dolnym Śląsku. A Ci z Was, którzy nas już trochę znają, wiedzą, że w naszych podróżach kierujujemy się fantazją i własnymi zachciankami, więc z okolic Bolesławca udamy się do zamku Czocha. Zapraszam na umowny weekend w okolicy Bolesławca.

Weekend w okolicy Bolesławca – baza

Na miejsce dotarliśmy już w piątek wieczór. Nocowaliśmy w „Niebieskim Buraku”, pensjonat znajduje się w Łaziska, prawie na przedmieściach Bolesławca, jest prowadzony przez Brytyjczyka i w związku z tym czuliśmy się trochę dziwnie, bo nastawiony jest na turystów zagranicznych. Nie, nie byliśmy jakoś źle traktowani, rozmawiano z nami po polsku i dlatego dziwnie jest najlepszym określeniem. Pokój był wygodny, jedzenie dobre i ogólnie było to dobre miejsce wypadowe. Spędziliśmy tu dwie noce.

Weekend w okolicy Bolesławca – Bolesławiec

Zwiedzanie zaczęliśmy od Bolesławca i muszę przyznać, że Rynek zrobił na nas olbrzymie wrażenie. Wspaniałe odrestaurowany, jednolity po prostu perełka. O historii Bolesławca dowiedzieliśmy się w Muzeum Miejskim, obejrzeliśmy też wystawę poświęconą fajansowi. Udało nam się wejść do kościoła przy Rynku, co bardzo polecam, a także spacerowaliśmy po odrestaurowanym parku. O tym, że naprawdę warto odwiedzić Bolesławiec już pisałam.

Weekend w okolicy Bolesławca

Kamieniczki w Rynku

Zwiedzanie Bolesławca

Rynek

Zwiedzanie Bolesławca

Przed Muzeum Ceramiki

(W niedzielę rano wpadliśmy tu jeszcze na krótkie zakupy. Wróciliśmy z paką fajansowych filiżanek, talerzy i.t.p.)

Weekend w okolicy Bolesławca – zamek Grodziec

Następnie udaliśmy się do zamku Grodziec. Trwał tam akurat jarmark, więc nabyliśmy przy okazji różne zdrowotne produkty, które służą nam do dziś. Warto wybrać się na zwiedzanie z przewodnikiem, bo dowiemy wielu ciekawych historii. Jeśli macie dziecko i kupicie miecz, przewodnik może je publicznie pasować na rycerza. Warto posłuchać, jak zamek odbudowywano w XIX wieku, bo ta odbudowa posłużyła za przykład przy odbudowie zamku Czocha. Dokładnie o zwiedzaniu zamku Grodziec możecie przeczytać w tekście, który mu poświęciłam. Dodam tylko, że z okazji festynu, serwowano na dziedzińcu pierogi, więc obiad mieliśmy z głowy. Nie było tak dobrze, trzeba było za nie zapłacić.

Weekend w okolicy Bolesławca

Widok zza bramy

Zwiedzanie zamku Grodziec

Dwórka została zrzucona z tek okrągłej wieży

Weekend w okolicy Bolesławca – zamek Czocha

Z rozpędu pojechaliśmy zobaczyć kolejny zamek, który już od dłuższego czasu czekał na naszej liście. Zamek Czocha robi olbrzymie wrażenie. My musieliśmy zostać tu dłużej, bo na wejście trzeba było czekać jakieś 1,5 godziny. Postanowiliśmy ten czas wykorzystać na popływanie łódką i był to zdecydowanie dobry pomysł, bo obejrzeliśmy zamek od strony wody, a także dowiedzieliśmy kilku rzeczy o okolicy.

O samym zwiedzaniu zamku możecie przeczytać w tekście, który mu poświęciłam. Dodam tylko, że największe wrażenie zrobiły na nas tajne przejścia.

Zwiedzanie zamku Czocha

Zamek Czocha od strony bramy wejściowej

Zwiedzanie zamku Czocha

Tajne przejścia

 

 

Weekend w okolicy Bolesławca – Złotoryja

Niedzielę zaczęliśmy od zejścia pod ziemię, czyli od wizyty w kopalni złota w Złotoryi. Warto tu też przejść się po Rynku, zwrócić uwagę na fontannę. Możecie o tym przeczytać w tekście o Złotoryi.

Zwiedzanie Złotoryi

Główny korytarz

Zwiedzanie Złotoryi

Fontanna

Weekend w okolicy Bolesławca – Wielkie Organy

Po zwiedzeniu tylu miast i zamków, postanowiliśmy trochę czasu poświęcić przyrodzie. Zobaczyliśmy Organy, ale przez brak właściwego oznakowania wspięliśmy się też na szczyt. Niestety z góry nie było zbyt pięknych widoków, bo drzewa wszystko zasłaniały. Zamiast tego mogliśmy oglądać ruiny dawnego schroniska, przeczytacie o tym w tekście poświęconym Organom.

Wielkie Organy w krainie wygasłych wulkanów

Zdjęcie trochę artystyczne

Weekend w okolicy Bolesławca – Kościół Pokoju w Jaworze

Naszą wycieczkę zakończyliśmy w Jaworze. Najpierw zwiedziliśmy Kościół Pokój. Wnętrze jest doprawdy wspaniałe i naprawdę warto tu wstąpić. Podczas zwiedzania można wysłuchać historii budowli i poznać szczegóły poszczególnych dekoracji. Więcej informacji  znajdziecie w tekście poświęconym temu kościołowi.

Kościół Pokoju w Jaworze

Drzewa trochę przysłaniają widok

Wycieczkę zakończyliśmy w restauracji na Rynku w Jaworze, gdzie zjedliśmy smaczny obiad, po którym ruszyliśmy do Warszawy.

 

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *