Blog,  Polska,  Warszawa

Warszawa Park Morskie Oko i jego tajemnice

Przejeżdżając ulicą Puławską nie można nie zwrócić uwagi na Domek Mauretański. Znajduje się on przy wejściu do Parku Morskie Oko i jest pozostałością po rezydencji księżnej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej. Zaprojektowany został przez Szymona Bogumiła Zuga jako glorietta flamandzka. Jednak obecny kształt zyskał w XIX wieku, kiedy na zlecenie kolejnej właścicielki  Henryk Marconi dokonał przebudowy pałacu i parku. Następny właściciel Franciszek Szuster przyczynił się do powstania tu modnego letniska. W dolnej części parku znajdowało się miejsce zabaw zwane „Promenadą”.

Warszawa Park Morskie Oko
Domek Mauretański przy Puławskiej
Warszawa Park Morksie Oko
Warszawa Park Morskie Oko
Domek Mayretański z drugiej strony
Warszawa Park Morskie Oko
Jan Matejko na pomniku oczywiście
Warszawa Park Morskie Oko
Słynny zegar

Niedaleko Domku Mauretańskiego jest drugi budynek, będący pozostałością danego założenia pałacowo-parkowego – to Domek Gotycki, zwany też Gołębnikiem. Na wieży widać zegar z kurantem, który od stycznia 1965 roku o godzinie 17 wygrywa „Marsz Mokotowa”.

Staw Morskie Oko swoją nazwę zawdzięcza podobieństwu kształtu do Tatrzańskiego pierwowzoru. Miejsce jest ładnie zagospodarowane, można posiedzieć przy stoliku lub na ławce, patrząc na kaczki i mewy. Nad stawem, przy ulicy Dworkowej znajduje się pomnik Żołnierzy Baszty. Upamiętnia tragiczną historię z czasów powstania warszawskiego, kiedy zagubieni w kanałach powstańcy wyszli przez właz i natknęli się na Niemców. Wszystkich 140 żołnierzy rozstrzelano. Od włazu kanału do pomnika namalowano ślady się stóp. Są one naprawdę poruszające.

Warszawa Park Morskie Oko
Stopy na chodniku
Warszawa Park Morskie Oko
I pomnik

Warszawa Park Morskie Oko – niebezpieczny staw

Z samym stawem wiąże się niezwykła historia. Kiedy do wody wpadło trzech chłopców i ich ciał nie można było odnaleźć ekipa płetwonurków przebadała staw i okazało się, że na głębokości sześciu metrów jest tutaj wodny lejek i pod spodem jeszcze prawdopodobnie jeszcze jedno jezioro (taką informację znalazłam na stronie TVN). Podobno utopił się tu też wóz z koniem i czołg. Jeziorko zasila w wodę podwodne źródło.

Warszawa Park Morskie Oko – mauzoleum

Chodząc alejkami po skarpie na pewno natkniecie się na Mauzoleum Franciszka Szustera. Pierwsza spoczęła w nim w 1900 roku żona Szustera Rozalia, a rok później on sam. Innym ciekawym, zachowanym do dziś budynkiem jest Pałac Szustera. Franciszek Szuster był zamożnym drukarzem, który odkupił w 1845 roku posiadłość. Pałacyk spłonął w czasie powstania, odbudowany został w latach 60-tych XX wieku.

Warszawa Park Morskie Oko
Pałacyk
Wararszawa Park Morskie Oko
Mauzoleum
Warszawa Park Morskie Oko

Podczas mroźnej zimy 1940 roku mieszkańcy wycieli wszystkie drzewa na opał, nowe zasadzono w 1960 roku.

W każdym razie w samym środku miasta znajduje się miejsce, gdzie miło jest odpocząć, nawet jesienią.

Booking.com

Dodane przez Małgorzata Bochenek dnia 2015-11-19

Related Post

10 komentarzy

  • Dziewczyna z Dolnej

    Park Morskie Oko zawsze będzie mi się kojarzył z zima, sanną, gromada wesołych dzieciaków i chłopców zjeżdżających z samej góry, prawie od Pulawskiej. Co odważniejsi mieli do kawałka deski przyczepione łyżwy i na tym zjeżdżali. Inni po prostu zjezdzali na butach. To były lata 60-te. Biednie ale wesoło.

  • iza

    Przerazajace jest jak brudno jest w tym miejscu. Dzis ogladalismy mieszkanie w jednej z kamienic i zlapalam sie na tym ze zanim zdecydowalam sie na kupno juz w glowie sprzatam wszystkie walajace sie smieci pod krzaczkami i nie tylko…Polacy, jestesmy przerazajcymi brudasami! Takie miejsce i tak zaniedbane.

    • Małgorzata Bochenek

      Niestety my też zauważyliśmy, że ostatnio kultury Warszawa nie wygląda najlepiej, zwłaszcza parki są zaśmiecone. Oczywiście to kwestia kultury osobistej, ale także zaniedbań władz lokalnych. Zwłaszcza w niedzielę w wielu miejscach śmietniki są przepełnione. Wczoraj byliśmy w Ogrodzie Saskim i też wszędzie walały się śmieci. Może trzeba robić zdjęcia i wysyłać do odpowiednich władz? Tak się wczoraj zastanawialiśmy.

    • Pedro

      Ten Domek Mauretanski wraz z „gołębnikiem” obserwowałem od dawna jadac tramwajem ul. Puławską zastanawiajac się co to za tajemnicze budynki. Ale od czasu wybudowania metra, żyję jak szczur i w ogóle tam nie bywam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *