Laśmiady po raz drugi, znów było przyjemnie

W ten upalny weekend zdecydowaliśmy się pojechać nad jezioro. Mieliśmy szczęście, bo w Dworze Mazurskim Laśmiady znalazł się wolny pokój i to taki z widokiem na jezioro. Pomysł mieliśmy prosty: pojechać i siedzieć na miejscu, tak dla odmiany. No i pomysł zrealizowaliśmy w 100 procentach. Byliśmy tylko na spacerze po okolicy i tak żałowaliśmy, bo przechadzka w 30-stopniowym upale nie należy do najprzyjemniejszych.

Laśmiady

Spacer po okolicy

Pozostały czas spędziliśmy w wodzie i w jej okolicy. Temperatura wody w jeziorze przypominała letnią zupę. W związku z tym nawet ja pływałam. W tej temperaturze było to naprawdę przyjemne. Pozostały czas spędziliśmy na kajaku, łódce oraz namiętnie czytając książki. Marcin wystawiał się do słońca, ja raczej wolałam przebywać w cieniu.

Po tym weekendzie wróciliśmy wypoczęci i stwierdziliśmy, że czasem po prostu trzeba sobie poleniuchować. Nie możemy dopuścić do tego, żeby pisanie bloga spowodowało niechęć do podróżowania. W ten weekend wrzuciliśmy więc na luz.

Miejsce, w którym się zatrzymaliśmy to Dwór Mazurski Laśmiady . Atmosfera  była wspaniała, jedzenie smaczne, czysto, kajaki, łódka, mała żaglówka oraz rowery wodne do dyspozycji gości. Chcę tu zaznaczyć, że opisy naszych miejsc noclegowych to żadna krypciocha. Nikt nam za to nie płaci, a są miejsca, które naprawdę warte są polecenia.

Laśmiady

Laśmiady – dwór od strony jeziora

Laśmiady

Pomost

Laśmiady

Zachód słońca z kajaka

Laśmiady

I jeszcze raz

Laśmiady

Już po zachodzie

Laśmiady

I w dzień

Laśmiady

Widok z naszego balkonu

 

Dodane przez Małgorzata Bochenek dnia 2015-07-07

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *