Reprezentacyjne Komnaty Królewskie na Wawelu

Myśleliśmy o tym by napisać jeden tekst poświęcony zwiedzaniu Wawelu. I pewno tak kiedyś zrobimy. Z drugiej strony to tak atrakcyjne i ciekawe miejsce, że właściwie każda z przedstawianych tam ekspozycji zasługuję na oddzielne potraktowanie. Zaczynamy więc od komnat królewskich. Jeśli mamy naprawdę niewiele czasu na zwiedzanie wawelskiego wzgórza, to i tak komnaty muszą się znaleźć w naszym programie.

Reprezentacyjne Komnaty Królewskie na Wawelu – zamiast wstępu

Na Wawel zawitaliśmy w listopadzie. Listopad okazał się łaskawy i wtedy zamek można było zwiedzać za darmo. No dobrze, nawet gdy trzeba wysupłać pieniądze na bilet, niemałe często, to zdecydowanie warto. Ale na początku musieliśmy znaleźć kasę i wcale nie było to takie proste. W końcu okazało się, że znajduje się w centrum informacji. Przydałoby się to miejsce nieco lepiej oznaczyć, bo z pewnością stanowiłoby to ułatwienie dla odwiedzających wzgórze gości.

Nie było kolejki i od razu mogliśmy wejść do komnat, dostaliśmy jeszcze dodatkowo bilety na wystawę oraz na pokaz „Damy z Łasiczką”. Z szatni trzeba przejść przez dziedziniec, aby zacząć zwiedzanie, nie zostawiliśmy płaszczy, no i biedny Marcin musiał je nosić. Do wypożyczenia są przewodniki audio, ale się na nie zdecydowaliśmy, bo w końcu Marcin był kiedyś przewodnikiem po Krakowie i oprowadzał po tych wnętrzach wycieczki.

Reprezentacyjne Komnaty Królewskie na Wawelu

Dziedziniec

Reprezentacyjne Komnaty Królewskie na Wawelu – zwiedzanie

W tekście nie będzie zdjęć z wewnątrz komnat, bo obowiązywał w nich zakaz fotografowania. Komnaty wszystkim kojarzą się z arrasami. Co niektórzy może pamiętają dramatyczne losy tych skarbów w okresie II wojny światowej. Skoro zaś tak jest, to poczynię jedną uwagę na temat arrasów –  są naprawdę fantastyczne. Oglądaliśmy arrasy, gobeliny w wielu miejscach w Europie. Te wawelskie naprawdę robią wrażenie.

Arrasy to wielkie kompozycje opowiadające historię przedstawioną w Starym Testamencie. Przechodzenie z sali do sali i oglądanie kolejnych dzieł, to jakby oglądanie gigantycznej księgi z obrazkami czy też komiksu. Niech się nikt nie oburza na te słowa bo i intencja dawnych twórców często była taka, by za pomocą wielkich dzieł snuć opowieść dziś zapisaną w książkach czy filmach. Mieliśmy także wielką przyjemność polegającą na  odnajdywaniu małych zwierząt i różnych innych szczegółów. Często trzeba się dobrze przyjrzeć by dostrzec wspaniałe szczegóły. A warto…Mówiono, że wykonanie 1 metra kwadratowego takiego dzieła zajmowało tkaczowi rok. Jeśli tak było z tym większym podziwem patrzyć chyba należy na te dzieła.

Reprezentacyjne Komnaty Królewskie na Wawelu – Sale Poselska i Senatorska

Ale po kolei: zwiedzanie zaczęliśmy na parterze, można tu zobaczyć trzy sale, są to apartamenty wielkorządców krakowskich. Następnie pokonaliśmy dwa piętra i zaczęliśmy oglądać pozostałą część ekspozycji. Znaleźliśmy się na piętrze noszącym nazwę piano nobile. Zwróciliśmy uwagę na strop w Wielkiej Sali Poselskiej z 30 rzeźbionymi głowami ludzkimi. Sufit został zrekonstruowany w pierwszej połowie XX wieku.Największa w całym zamku jest Sala Senatorska, dziś cała udekorowana arrasami. Odbywały się tu posiedzenia senatu, ale także uroczystości państwowe i dworskie, jak na przykład wesela. Jest tu też specjalny balkon dla muzyków. Niestety nie zachował się oryginalny tron, na jego miejscu stoi klasycystyczny fotel.

Reprezentacyjne Komnaty Królewskie na Wawelu – inne miejsca

Na pewno zwrócicie uwagę na kaplicę królewską. Została ona wzniesiona około 1602 roku dla Zygmunta III Wazy. Na sklepieniu zachowała się pierwotna dekoracja, ale malowidła Józefa Pankiewicza są oczywiście późniejsze i pochodzą z około 1930 roku. Natomiast ołtarz jest równie stary jak kaplica. Na ścianie możecie zobaczyć obraz przedstawiający Zygmunta III na katafalku.

Sala pod Ptakami jest wyłożona kurdybanem.  To specjalny rodzaj skóry.  Strop jest ozdobiony rzeźbionymi ptakami oraz plafonami i wbrew pozorom nie jest stary, bo pochodzi z lat 30-tych XX wieku. Sala pod Planetami wyróżnia się oryginalnym renesansowym wyposażeniem. Trochę te meble były niewygodne.

Reprezentacyjne Komnaty Królewskie na Wawelu

Znów dziedziniec

Reprezentacyjne Komnaty Królewskie na Wawelu – rekonstrukcja

Z tych naszych wyjaśnień wynika, że właściwie wszystkie te sale to głównie XX-wieczna rekonstrukcja. Piece kaflowe znajdujące się w poszczególnych komnatach też nie są oryginalne, na stropach jest sporo malowideł z lat międzywojennych. Dużo zachowało się za to oryginalnych, kamiennych elementów, są wspaniałe arrasy i kilka naprawdę ciekawych obrazów. Dziełem wymienianym we wszystkich chyba przewodnikach jest obraz przedstawiający portret króla Władysława IV namalowany pędzlem Rubensa. Rekonstrukcja o której piszę była udana, co zawdzięczamy znakomitemu architektowi Adolfowi Szyszko – Bohuszowi, który kierował pracami renowacyjnymi w okresie międzywojennym. Poza tym ekspozycja została skomponowana w taki sposób, że bardzo trudno jest odróżnić elementy zrekonstruowane od autentycznych. No i oglądamy przecież siedzibę polskich królów, sale w których podejmowano kluczowe decyzje, sama historia mówiła do nas.

Reprezentacyjne Komnaty Królewskie na Wawelu – Dama z łasiczką

Na koniec, jak to często bywa, wisienka na torcie. Jest nią obecnie możliwość zobaczenia obrazu Leonarda da Vinci„Dama z łasiczką”. To chyba najsłynniejszy obraz znajdujący się w polskich kolekcjach. Oglądając obraz można skorzystać z materiałów opisujących dzieło, a stanowiących mały przewodnik po wystawie z jednym obrazem.  Kto jeszcze nie widział obrazu w rzeczywistości na pewno nie wyjdzie z tej wystawy zawiedziony.

 

Reprezentacyjne Komnaty Królewskie na Wawelu

Wawel

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *