Puszcza Romincka, krótka wycieczka

Jest tu w pobliżu miejsce, do którego od dawna nas ciągnęło. W zeszłym roku byliśmy w Stańczykach i przejeżdżaliśmy w pobliżu. Chodzi mi o Puszczę Romincką, miejsce polowań królów, carów i cesarzy, dziś podzieloną granicą z Obwodem Kaliningradzkim.

Puszcza Romincka

Las jest dość gęsty

Puszcza Romincka – ścieżka dydaktyczna

A jeżeli nas ciągnie, to nie da rady – trzeba jechać. Było strasznie gorąco, chcieliśmy więc przejść się dwiema ścieżkami dydaktycznymi, aby tylko zobaczyć, jak wygląda ten las. Skończyło się na jednej ścieżce, upał był wykańczający. Była ona poświęcona płazom. Z tablic informacyjnych dowiedzieliśmy się wszystkiego o ich znaczeniu, życiu, rozrodzie itp. Niestety nie zobaczyliśmy nawet najmniejszej żaby. Musieliśmy zadowolić się motylem.

Puszcza Romincka

Pomosty na trasie

Puszcza Romincka

No i motyl mi pozował

Puszcza Romincka – gęstwina

Sama puszcza jest dość dzika, gęsta, taka bardzo pierwotna. Marcinowi się podobała, a mnie nie. Nie dość, że w gęstwinie nie można było zobaczyć żadnego porządku, to jeszcze w krzakach wyraźnie coś się ruszało, to coś chyba było  jakimś zwierzęciem. A ponieważ żyją tu wilki, już oczyma wyobraźni widziałam krwawe sceny ze swoim udziałem. Ale od czego ma się męża… Poprosiłam, aby szedł ścieżką od strony groźnych odgłosów, no i miałam ochronę.

Puszcza Romincka

Gęstwina

W każdym razie sama na pewno bym się tu nie wybrała. My odwiedziliśmy część puszczy bliżej Gołdapi, później przez przypadek (pomyliliśmy drogę) trafiliśmy do drugiej części w pobliżu dyrekcji Parku Krajobrazowego Puszczy Rominckiej i tam wyglądało już znacznie lepiej, ale wykończeni słońcem nie zdecydowaliśmy się na kolejny spacer.

Puszcza Romincka

Trochę zielonego

Jeśli chodzi o praktyczną stronę zwiedzania, to warto wiedzieć, iż w Puszczy jest kilka szlaków i kilkanaście ścieżek dydaktycznych. Druga ważna uwaga – oznaczenia nie są zbyt precyzyjne i czasem trzeba poszukać znaków. Tak było i z naszym szukaniem ścieżki. No i wreszcie tu znajdują się słynne wiadukty kolejowe w Stańczykach o których już zresztą i trójstyk granic (Polski, Rosji  i Litwy). To ciekawe miejsce, bo tu jest prawdziwa granica, a wielu z nas podróżując odzwyczaiło się od takiego widoku.

 

Dodane przez Małgosia dnia 2014-08-04

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *