fbpx
Blog,  Polska,  Warszawa

Bazar na Kole warto odwiedzić

Pewnie zauważyliście, że czasem wspominamy o bazarach ze starociami. Lubimy je oglądać. W niedzielę lało jak z cebra i  postanowiliśmy wybrać się na warszawski bazar na Kole. Muszę przyznać, że minęło ładnych parę lat od naszej ostatniej wizyty. A bazar zyskał przez ten czas. Bazar ma swoją atmosferę, przez to miejsce przewijają się ciekawi ludzie. Jeśli ktoś tu zawita po raz pierwszy może poczuć zawód ze względu na niezbyt fascynujące otoczenie. Naprawdę tym jednak warto się nie zrażać. W końcu chodzi o to czym się tu handluje.

Bazar na Kole
Stoisku już nieco puste

Bazar na Kole – co tu jest?

W przeciwieństwie do innych tego typu miejsc na Kole można znaleźć naprawdę ładne przedmioty. Wielkimi ich znawcami nie jesteśmy, więc nie będę pisać, iż zakupy są na pewno korzystne, ale popatrzyć zawsze można. Marcinowi podobały się przedmioty art  deco, szczególnie jeden wazonik, ale zanim się zastanowił, wazonik zniknął.

Bazar na Kole
Komunistyczne odznaki, pocztówki i szable

Bazar na Kole – refleksja na temat pieniędzy

Podobał nam się pojemnik na przyprawy z okresu dwudziestolecia z ciętego szkła. Był naprawdę ładny. Cena wywoławcza wynosiła 120 zł, ale nie mieliśmy pojęcia czy to dużo, czy mało, no i sobie odpuściliśmy. A teraz się zastanawiam, jak to jest z tym wydawaniem pieniędzy, bo przecież na książki wydaję w miesiącu więcej i wcale się długo nie zastanawiam, czy jest to opłacalne. Pewnie jest tak, że z wyjątkiem ludzi, którzy naprawdę mało zarabiają lub po prostu skąpych, każdy ma jakieś rzeczy, na które nie żal mu pieniędzy, a na innych oszczędza. Też tak uważacie?

Bazar na Kole
Srebro

Ja szukałam starych zdjęć i widokówek i nawet cztery takie kupiłam. Pewnie nie był to specjalny interes, bo ja nie umiem się targować, a Marcin też sobie odpuścił. Ale sprawdziłam w Internecie i tak źle nie było.

Bazar na Kole
Meble

Na Kole możecie znaleźć meble, lampy, wazony, naczynia, zastawę stołową, książki, militaria, ikony i inne tego typu rzeczy. My byliśmy trochę za późno i cały kram już się zwijał. Zawiniła zresztą pogoda, bo co jakiś czas eksponaty wędrowały pod folię.

Bazar na Kole
Stara wanna i tara
Bazar na Kole
Helikopter albo dywan, co kto woli
Booking.com

Dodane przez Małgosia dnia 2014-07-24

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *