Wąchock – miasteczko niezwykłe warto zobaczyć

Wąchock – dowcipy z oficjalnej strony internetowej

Chyba wszyscy znają jakieś dowcipy o Wąchocku, o tamtejszym sołtysie. A w Wąchocku konie chodzą w gumiakach, żeby asfaltu nie porysowały. Dlaczego w szkole w Wąchocku zamurowano okna ? Bo sołtys robił wieczorówkę.  I tak dalej, i dalej. Myślę jednak, że mieszkańcy nie obrażą się za zacytowanie tych dwóch żartów. Tym bardziej, ze zaczerpnąłem je z … oficjalne strony miasta. Trzeba umieć się z siebie śmiać i najwyraźniej w Wąchocku ta prosta prawda dotarła do mieszkańców i miejskich włodarzy.

Wąchock

Klasztor

Wąchock – klasztor cystersów

W Wąchocku znaleźliśmy się jednak nie z powodu śmiesznych historii i dowcipów. Pojechaliśmy tam by zobaczyć piękny, stary klasztor cystersów. W tym roku Cystersi towarzyszą nam w wyprawach. Byliśmy w Vezelay, w Fontenay w Burgundii, niedawno odwiedziliśmy wspaniały Krzeszów na Dolnym Śląsku. Teraz przyszedł czas na Świętokrzyskie. Tu od razu dobra rada – jeśli ktoś podróżuje samochodem na trasie z Warszawa – Kraków to Wąchock jest świetnym miejscem na przystanek w podróży. Trzeba z drogi w Skarżysku Kamiennej zjechać w kierunku na Starachowice i po kwadransie dociera się do klasztornych bram.

Wąchock

Wejście do klasztoru

Historia tej budowli sięga XII wieku. Najstarsze części klasztornych murów stanowią tylko fragment całego kompleksu, ale jak zawsze z przyjemnością podziwialiśmy kunszt mistrzów budujących romańskie świątynie.

Wąchock

To miejsce podobało mi się najbardziej

We wnętrzu dominuje gotyk widoczny choćby w refektarzu , gdzie mnisi do dziś spożywają posiłki.

Wąchock

Reflektarz

Gdy weszliśmy do środka na stołach stały całkiem współczesne przyprawy i talerze, a w pomieszczeniu roznosił się zapach smakowitego jedzenia. Wszystko dlatego, ze klasztor żyje, mieszkają tu zakonnicy w liczbie około 30. Ci z nowicjatu w nieco skromniejszych warunkach. Ojcowie mogą cieszyć się piękniejszymi oknami.  Jest wszystko, czego potrzeba:  piękne krużganki, mały dziedziniec i wreszcie ogród klasztorny. Jest nawet i karcer.

Wąchock

Dziś nie pełni on swej więziennej roli, ale ciekawie zobaczyć to dawne miejsce odbywania kary. Jest wreszcie i kościół. Burzliwe dzieje Polski, ale i samej świątyni, spowodowały, że freski dekorujące kościelne mury to dzieło już z 1750 roku stworzone ręką mistrza Radwańskiego.

Wąchock

Ambona w kościele

 

 

Także z tych czasów pochodzą prace snycerskie i ambona. Wszystko to w średniowiecznych murach. Klasztor i kościół to jednak nie tylko miejsce gdzie poznajemy dzieje zakonu i obecności cystersów na ziemi świętokrzyskiej. To także miejsce, w którym stworzono panteon narodowy nawiązujący do walk o niepodległość Polski. Są więc tablice przypominające powstanie styczniowe, ale przed wszystkim to wspomnienie okresu II wojny światowej i majora Jana Piwnika „Ponurego”.

Wąchock

Pomnik “Ponurego”

Niedaleko jest Wykus miejsce związane z tym legendarnym dowódca partyzanckim . Całość tej kolekcji tablic przypominającej niezwykłych ludzi, żołnierzy znakomicie dopełnia wystawa w jednym z pomieszczeń klasztoru. Wiele tu  listów i pism sławnych ludzi, jest dawna broń.

Wąchock

Łańcuchy

Wąchock – informacje praktyczne

Trochę się rozpisałem, ale to naprawdę niezwykłe miejsce. Na koniec jednak zmienię nieco temat. W klasztorze można udać się do kawiarni i zjeść. No właśnie. W ofercie są pierogi, barszcz i inne miłe naszemu sercu dania. Wszystko robione na miejscu. Czy dobre ? Naprawdę znakomite..

Na miejscu również powstają ciasta. Dwie sympatyczne panie na oczach klientów przygotowują znane i te mniej popularne ciasta. Wszystko smakowite, a jak człowiek zapyta to może się dowiedzieć więcej o kulisach tutejszej gastronomii. Do nabycia w cenie 5 złotych za pudełeczko są też ciasteczka cysterskie. Wszystko smaczne i niedrogie. I jeszcze rada praktyczna.

Bilet kupujemy przy klasztornej furcie i z przerwami związanymi z funkcjonowaniem klasztoru można zwiedzać wszystko  aż do 18. W zimie nieco krócej. Niektóre pomieszczenia, a i sam kościół są zamykane. Należy poprosić o otwarcie.  Na koniec mogę tylko powiedzieć, że do Wąchocka  nie można w nocy niczym dojechać , bo „sołtys zwija na noc asfalt”. Tak przynajmniej piszą na sympatycznej stronie miasteczka.

Wąchock

Wspaniała kolumna

 

Dodane przez Marcin dnia 2013-08-25

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *