Zwiedzanie Świnoujścia, miasta na wyspach

Świnoujście nigdy nie kojarzyło mi się z uzdrowiskiem, a tu kompletne zaskoczenie – ładne, szerokie plaże, zachowane przedwojenne domy w dzielnicy willowej,  i wyjątkowo mało tandety, jak na polskie nadmorskie standardy. Do uzdrowiskowej części Świnoujścia można dostać się tylko promem. Dla zamiejscowych przeznaczono przeprawę Karsibór. Zaczynamy zwiedzanie Świnoujścia.

Zwiedzanie Świnoujścia

Prom Karsibór

W weekend można też korzystać z przeprawy dla mieszkańców w samym centrum miasta.

Zwiedzanie Świnoujścia – wrażenia

Mieszkańcy Świnoujścia sprawiają wrażenie bardziej zadowolonych z życia niż mieszkańcy innych części Polski. Lubią swoje miasto i nawet jeśli wyjeżdżali gdzieś za pracą, chętnie do niego wracają. To nie tylko takie ogólne wrażenie. Tu ludzie często i chętnie mówią o sobie. Otwarta granica sprawia, że urlop spędza się praktycznie w dwóch krajach. Podczas spaceru plażą, granica jest praktycznie niewidoczna. Wszędzie słychać na zmianę język polski i niemiecki. Wszystko w atmosferze otwarcia i bardzo po przyjacielsku.

Niemiecka część Uznamu jest bardziej zadbana i można tam dostać świeże ryby. Z tym jest problem w Świnoujściu. Zostało już tak niewiele kutrów, że nie są one w stanie dostarczyć wystarczającej ilości świeżej ryby. Nadmorskie knajpy serwują więc ze spokojem mrożonki, różnej jakości. Inna sprawa, iż właściciele restauracji często po prostu nie kupują świeżych ryb. Dlaczego ? Może po prostu dlatego, iż wychodzą z założenia, że turysta zje i tak.

W Świnoujściu najbardziej podobała mi się, oprócz atmosfery, dzielnica uzdrowiskowa, w której zachowało się sporo przedwojennych budynków.  Jej burzliwy rozwój  rozpoczął się po oficjalnym nadaniu miastu w 1824 roku statusu uzdrowiska. Większość pensjonatów pochodzi z przełomu XIX i XX wieku. Stoją one przy alejach wysadzanych kasztanowcami, klonami i platanami.

Zwiedzanie Świnoujścia – centrum

Centrum ma ładne fragmenty, ale też zostało zeszpecone blokami z wielkiej płyty. Dobrze wygląda nowy port jachtowy na Wybrzeżu Władysława IV, choć brak w nim  knajpek i barów charakterystycznych dla tego typu miejsc na świecie.

W kościele p.w. Chrystusa Króla robi wrażenie zawieszona pod sufitem łódź.

Zwiedzanie Świnoujścia

Łódź w kościele

Skoro już jesteśmy w kręgu spraw morskich, to warto także odwiedzić Muzeum Rybołówstwa. Najciekawsze jest drugie piętro, gdzie pokazane zostały zdjęcia z przedwojennego Świnoujścia. Przedstawiają specjalne kąpieliska dla pań i panów, oczywiście osobne. Na innych widnieją obrazy kąpielisk  rodzinnych. Tam można było wejść tylko wtedy gdy było się z dzieckiem. Zabawna jest karuzela na plaży. I oczywiście ładne nadmorskie budynki. Muzeum mieści się w budynku dawnego ratusza z 1809 roku. Na parterze można oglądać okazy egzotycznych ryb, na piętrze narzędzia rybackie oraz informacje na temat świnoujskiego portu.

Zwiedzanie Świnoujścia – Stawa Młyny

Plażę kończy falochron zachodni i ustawiona na nim Stawa Młyny, która pozwala statkom z daleka rozpoznać, że zbliżają się do Świnoujścia.

Stawa Młyny  to wiatrak na kamiennym falochronie, nie ma nic wspólnego ze zbożem, jest znakiem nawigacyjnym postawionym w latach 1873-74. W czasach jego budowy na wyspach Wolin i Uznam pracowały dziesiątki wiatraków typu holenderskiego. Falochron to  ulubione miejsce spacerów turystów, a chyba i miejscowych.

Zwiedzanie Świnoujścia – forty

Wzdłuż falochronu, a potem lasem można dojść do Fortu Zachodniego, a następnie aż do Fortu Anioła. Fort zachodni, wznoszony od 1843 roku, przez ponad wiek bronił wejścia do portu. Przed II wojną światową został zmodernizowany i rozbudowany. Powstał czteropiętrowy bunkier dowodzenia. W czasie wojny stacjonowała tu ta sama jednostka Kriegsmarine, która brała udział w ataku na Westerplatte. Po wojnie przejęła go Armia Czerwona.

Fort Anioła został zbudowany w latach 1855-58. Pełnił rolę centrum łącznościowego i zaplecza.

Zwiedzanie Świnoujścia

Fort

Przed II wojną mieściło się tu dowództwo obrony powietrznej miasta, a po wojnie punkt obserwacyjny radzieckiej Marynarki Wojennej. Nazwę zawdzięcza podobieństwu do rzymskiej budowli Zamku św. Anioła.

Zwiedzanie Świnoujścia – po wschodniej stronie

Po wschodniej stronie (czyli na wyspie Wolin) mamy latarnię morską i fort Gerharda oraz powstający właśnie gazoport. Stąd też wypływają promy do Skandynawii.

Bardzo ostatnio reklamowany Fort Gerharda nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Ale może to kwestia zainteresowania tematyką.

Zwiedzanie Świnoujścia

Fort Gerharda

Ciekawe jest, że zajmuje się jego rekonstrukcją grupa zapaleńców, która odbudowała go niemal od podstaw. Bilety sprzedają i opowiadają o forcie młodzi mężczyźni ubrani w pruskie mundury. Dalej można zwiedzać zachowane i odrestaurowane pomieszczenia oraz oglądać zgromadzony tu sprzęt.

Zwiedzanie Świnoujścia

Wewnątrz fortu

Fort Gerharda, zwany też Fortem Wschodnim, strzegł wejścia do świnoujskiego portu. Wyposażony był w ciężkie armaty 210 i 150 mm. Od 1843 roku służył najpierw armii pruskiej, potem hitlerowskiej, a w końcu radzieckiej.  W zwiedzaniu towarzyszą nam przyjaźnie nastawione kozy, ale nie wiem czy należy traktować to jako atrakcję.

Zwiedzanie Świnoujścia

Marcin z kozą

Na koniec warto zajrzeć do muzeum. Zgromadzono w nim mundury, pojazdy wojskowe itp. I jeszcze jedno wieżyczka niemieckiego czołgu z II wojny światowej. Dla wielu to atrakcja

Tuż za fortem stoi najwyższa na wybrzeżu latarnia morska, więc nie sposób jej nie zauważyć.

Zwiedzanie Świnoujścia

Latarnia morska

W momencie zbudowania w 1857 roku była powszechnie uważana za szczytowe osiągnięcie techniki. Do dziś z wysokością 64,8 m jest najwyższą latarnią morską nad Bałtykiem. Wejście po schodach wymaga minimalnej kondycji fizycznej. Widok z góry wynagradza poniesione trudy. Koło latarni znajduje się jeden punkt gastronomiczny i budka z „badziewiem”, jakich mało. Na zewnątrz brak toalet, a okolica sprawia wrażenie naprawdę zaniedbanej. Dojście do falochronu wschodniego wymaga albo zaprawy w biegu na orientację, albo życzliwej wskazówki, bo żadnych znaków nie ma. Określenie dojście do falochronu jest jak najbardziej adekwatne, bo wejście na sam falochron zagradza siatka.

 

 

Zwiedzanie Świnoujścia – Karsibór

Kolejną atrakcją jaką polecają przewodniki po Świnoujściu jest Karsibór. Znajduje się po wschodniej stronie miasta, tuż obok przeprawy Karsibór. Jedzie się tam wąskim mostem. Jeśli kto chce to oczywiście może udać się na tę wycieczkę, ale moim zdaniem nie warto.

Zaraz za mostem jest dawny basen u-bootów, który powstał w 1944 roku jako stała baza promów wojskowych

Zwiedzanie Świnoujścia

Dawny basen u-bootów

i przystanek postojowy U-bootów 4 szkolnej flotylli i Kriegsmarine ze Szczecina.

Zabytkowy kościół w Karsiborze jest zamknięty na trzy, a może cztery spusty, a przez brudne szyby trudno cokolwiek zobaczyć.

Zwiedzanie Świnoujścia

Zabytkowy kościół, niestety zamknięty

W XVII wieku kościół leżał przy ruchliwym szlaku, który prowadził do przeprawy przez Świnę. Świątynia jest   datowana na połowę XVI wieku i jest jedną z nielicznych w okolicy której zachował się oryginalny barokowy wystrój. W 1620 roku zatrzymał się w kościele, na czas przeprawy wojsk przez Świnę, król Gustaw Adolf.

Zwiedzanie Świnoujścia – Woliński Park Narodowy

Już za Świnoujściem leży Woliński Park Narodowy. Park ciągnie się nad samym morzem, tuż obok Międzyzdrojów niesłusznie uważanych za kurort. Z najwyższego klifu na polskim wybrzeżu, Góry Gosań, można obejrzeć wspaniałą panoramę wybrzeża i morza.

Zwiedzanie Świnoujścia

Panorama z góry

W Zagrodzie Żubrów (to ciągle bardzo blisko Świnoujścia) znajdują się nie tylko żubry, choć tych jest najwięcej. Tu także dzik dopomina się o naszą uwagę. Wielkością budzi respekt orzeł. A wszystkiemu towarzyszą ryki jelenia. Wszystkie zwierzęta zostały uratowane przez człowieka i z tego powodu nie mogą już wrócić do lasu.

A całkiem na wolności, pięć metrów od drogi widzieliśmy  sarenkę, a na poboczu drogi numer 102 całą dużą rodzinę dzików. Dziki spotkaliśmy też w parku nadmorskim w Świnoujściu, tuż przy wejściu na plażę. Były trzy, z czego dwa właśnie się biły. Było to dość zaskakujące widowisko. Nad morzem z kolei łabędzie i mewy jedzą z ręki. Łabędzie podchodzą do wyciągniętej ręki, a mewy podfruwają. Są dzikie, ale przecież wydają się być prawie udomowione.

Zwiedzanie Świnoujścia

Mewy

Zwiedzanie Świnoujścia

A to łabędzie w dziwnej pozie

 

 

 

Dodane przez Małgosia dnia 2013-06-03

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *