fbpx
Okolice Warszawy czersk
Blog,  Mazowieckie,  Polska

Bona i Czersk, krótka wycieczka z Warszawy

Chcieliśmy zobaczyć Czersk w porze kwitnienia jabłoni, przypomnieliśmy sobie o tym dziś rano i drogą przez Konstancin-Jeziorną udaliśmy się do Czerska.

Po drodze z niepokojem spoglądaliśmy na mijane drzewa. Nasza obawa okazała się słuszna.

Czersk
Jabłonie już przekwitły

Spóźniliśmy się o kilka dni i jabłonie, a także inne drzewa owocowe właśnie przekwitły. Kwitły za to bzy.

Czersk
Za to kwitły bzy

Mimo to nasza wycieczka okazała się bardzo miła. Towarzyszyła nam postać królowej Bony, do której Czersk należał.

Czersk
Jedna z zamkowych baszt

Dostała go wraz z innymi miastami mazowieckimi po śmierci króla Zygmunta  Starego jako tzw. „Oprawę polskich królowych”. Rozbudowała zamek, a wokół założyła, nie wcale nie sady, a winnice. Zapoczątkowała też uprawę warzyw. Do Polski sprowadziła m.in.: pomidory, kalafior, karczochy, fasolę szparagową, marchew, sałatę, kapustę włoską i szpinak. W Czersku założyła browary, które wytwarzały świetne piwo.

Dziś na dziedzińcu zamkowym panowała atmosfera piknikowa. Przybyły tu z kocami całe rodziny. Za bilet normalny trzeba zapłacić 10 złotych, ulgowy to 7 złotych i co ciekawe ta zniżka przysługuje także rowerzystom.

Czersk
Widok na okolicę

Z góry rozciągał się widok na okoliczne sady. Chyba była zbyt ładna pogoda, bo nigdzie nie słyszałam kroków królowej, która, jak głosi legenda, przechadza się po zamku i szuka zaginionych pereł. Podobno zgubiła je, kiedy na zawsze opuszczała Polskę skonfliktowana ze swoim synem Zygmuntem Augustem.

Czersk
Baszta, tym razem kwadratowa

Postanowiliśmy też pojechać nad Wisłę. Po drodze minęliśmy malownicze jeziorko. W tym miejscu nad rzeką są pozostałości dawnej  przeprawy i wędkarze łowiący wiślane ryby (chyba nie chciałabym tych ryb próbować). Posiedzieliśmy chwilę nad wodą.

Czersk
Wisła

Równie miła, mimo panującej duchoty, była przechadzka po wale. Popatrzyliśmy na sady, już niestety bez białych z odcieniem różowym płatków i zaczęliśmy się zastanawiać nad fenomenem lekceważenia jabłek. W końcu w Japonii pora kwitnienia wiśni jest traktowana jak święto narodowe. A u nas przemija tak bez echa, że je przegapiliśmy.

Czersk
Jabłonie

Nikt nie świętuje też hucznie zbioru jabłek. No i  cydr dopiero zaczęto wyrabiać, a calvadosu chyba jeszcze nie ma. Mamy za to jabłecznik i jabłka w cieście i wspomnienie „jabcoka”.

 


Booking.com

Dodane przez Małgosia dnia 2013-05-18

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *